31 października 2015

Susanna. I'm crazy loving you?

Listopadowy numer "Idee di Susanna" nie moze sie pochwalic niczym nowym, ale mam takie zdanie juz od kilku lat. To gazeta dobra dla poczatkujacych, po 2-3 latach regularnego kupowania okazuje sie ze wszystko juz bylo, sporadycznie pojawiaja sie nowe motywy i wzory. Ja kupuje ja od czasu do czasu kontrolnie:) W tym numerze najbardziej podobal mi sie sweter z okladki, bo oprucz haftu krzyzkowego zamieszczane sa propozycje wloczkowe, glownie na druty. Przy okazji odnalazlo sie zdjecie z okladkami.




Jak zwykle duzo reklam ale te akurat sie przydaja np. nowe muliny DMC bardzo mnie zaiteresowaly. Dalej jest duzo propozycji, szkoda tylko ze wieksza czesc wzorow jest wygenerowana przez komputer a nie wyhaftowana. Taka moda ostatnio, juz chyba nie ma gazet bez oszustw. 




















Kolejnosc stron jest przypadkowa, bo mi sie zdjecia pomieszaly. Nie ma tez wszystkich stron, poniewaz pokazuja ten sam motyw w roznych konfiguracjach wiec nie ma sensu zamieszczac wszystkiego. Jest oczywiscie ostatnia strona z tym co znajdziemy w nastepnym numerze i reklama gazety z motywami dla dzieci Susanna Solobimbi.

Cale to gadanie o Susannie zawsze przypomina mi ta piosenke. Ciekawe kto oprucz mnie ja pamieta?









29 października 2015

Profilo swiateczne

Znowu bedzie nudno dla tych co nic nie haftuja za to mam nadzieje ze osoby zainteresowane haftem krzyzykowym bedzie sie podobalo. Kupilam po raz kolejny gazety, ktorych juz mialam nie kupowac ale coz kobieta zmienna jest i w sklepie zmienilam zdanie. Wybor padl na Idee di Sussana i ProFilo di punto croce. Zaczne od tego drugiego tytulu, jedna gazeta w poscie wystarczy. Zrobilam zdjecia okladkom, ktore w tajemniczy sposob zgubily sie gdzies w drodze z karty pamieci do koputera. Beda w nastepnym poscie. Jak zwykle w profilo sa muliny i jak to muliny sa w 8 roznych kolorach, na zdejcie sie nie zalapaly. Jak dla mnie mogloby ich wogule nie byc. 


Jest to numer listopadowo-grudniowy i kroluje juz temat swiateczny. Kiedys z moja kolezanka z pracy zastanawialysmy dlaczego zamieszczaja duze swiateczne hafty dopiero w listopadzie, przeciez wiadomo, ze nikt nie da rady ich wyhaftowac na czas. Ja nic nie widzu tu nowego i odkrywczego mam wrazenie ze motywy sa jakby lekko odgrzewane. 


Pewnie nigdy nie wyhaftuje tego Mikolaja jakos do mnie nie przemawia wielka podobizna goscia z czerwonym nosem. Umieszczanie haftu na torebce na butelke to moim zdaniem marnotrawstwo. 



Nareszcie dotarlismy do propozycji, ktora moglabym wziac pod uwage do xxx. To ten bieznik po prawej stronie z tymi wszystkimi prezentami :) watpie zebym sie kiedys pokusila o haftowanie imion gosci na swiatecznym obiedzie, bo z moim tempem xxx musialabym znac imiona wszystkich obecnych przy naszym stole juz w maju a to wydaje mi nie wykonalne. 



Jelonki i sarenki to tez nie moja bajka, obrazki zimowe z dziecmi znam bardzo dobrze, bo mam podobne serwetki do techniki decoupage, nawet kiedys je wykorzystalam do zrobienia kilku bombek. Podoba mi si ewianek z napisem Winter.



Dalej znowu kiczowate sarenki i inne rogacze. Nigdy nie wiem w jakim jezyku haftowac napisy typu "wesolych swiat" wiec jeszcze do tej pory nigdy nic nie wyhaftowalam takiego. 






Tu widze mozliwosc haftowania tylko tych niebiesko- zielonych bombek na poduszkach lub wianek ze zdjecia obok. Haftowana szopka czy te wszystkie ptaszki nigdy chyba nie trafia na moja liste. Jest na szczescie troche malych motywow, gdyby ktos cos na szybko chcial wyczarowac mulina

Na koniec zapowiedz nastepnego numeru syczniowo-lutowego. 






24 października 2015

Penne czy pene?

Dzis post poniekad kulinarny, mial byc do tego specjalny blog z przepisami i gadaniem o kuchni ale prowadzenie 2 blogow nie ma sensu. Myslalam ze dam rade jednak wole pisac jeden blog o wszystkim.
Ogladalam dzis rano polska telewizje, no dobra slowo ogladalam to duza przesada, bo w tym czasie tez sprzatalam wiec jak zwykle telewizor sobie gadal a ja krecilam sie po domu. Mam do dyspozycji jeden polski kanal, ten dla polskiej emigracji czyli tvp Polonia. Rano jest tam "Pytanie na sniadanie" i pewna pani w towarzystwie innej pani co jakis czas pokazywaly co gotuja. To one zmusily mnie do zatrzymania sie na chwile przed ekranem. Gotowaly makaron z rydzami dokladnie penne to jeden z wielu rodzaja wloskiej pasy. Nie pamietam przepisu, bo nie on mnie zainteresowal. Intersujaca byla wymowa nazwy klusek "penne".  Pani kucharka ciagle powtarzala pene i pene. 
O co mi chodzi? Jak widac na obrazku w wyrazie penne sa 2 literki "n" i obie musza byc wymawiane. Tak jak w imieniu Anna, nikt przeciez nie mowi Ana. Dlaczego sie czepiam? Po wlosku wyraz pene ma calkiem inne znaczenie. Pene to  penis. Zazwyczaj mnie nie raza inne bledy jezykowe zwiazane z wloskim, nie wszyscy musza mowic w tym jezyku ale tutaj lepiej uwazac, bo gotwac pene to trzeba miec jaja:) Penne tez maja swoje tlumaczenie na polski to piora. 
A skoro juz jestesmy przy pascie to moze jakis szybki przepis. 
Penne z sosem orzechowym po wlosku byloby to penne con slasa di noci :)



Nie pamietam czy juz kiedys go pokazywalam najwyzej sie powtorze. Skladniki sa proste: parmezan, orzechy wloskie, czosnek i olej z oliwek. szczypta soli. 
Wszystko miksujemy, dolewamy olej i gotowe. Wystarczy poczekac az ugotuje sie makaron i obiad 15 minut jest gotowy. Wracajac do tej pani z telewizji to dolewanie oleju do wody na makaron mozna sobie naprawde darowac, szkoda marnowac oleju a kluski z maki durum i tak sie nie skleja jesli ich nie rozgotujemy. 

Przy okazji pochwale sie moja nowa waga kuchenna, bo ja makaronu nigdy nie gotuje na oko, wiec waga to jeden z wazniejszych sprzetow mojej kuchni. Waga jest bambusowa i czasami myle ja z deska do krojenia do tego nazywa sie prawie tak jak ja Eva. 

Wroce jeszcze na koniec to nazyw tego makaronu na opakowaniach jest napis penne rigate. Co oznacza ten drugi wyraz? rigato to cos w paski, linie, porysowane w sensie zadrapato. Tutaj chodzi o to ze penne nie sa gladkie tylko maja rzezbienie. Jest drugi rodzaj penne- penne lisce czyli gladkie. Do nich juz sos tak latwo sie nie przyczepia, bo w daniach z makaronu najwazniejsze jest to zeby sos dobrze otulal kazda kluske, wyzlobienia to ulatwiaja.