25 grudnia 2016

Swieta odbeda sie mimo wszystko

Za chwile bedzie po swietach, dla mnie w tym roku oznacza to tylko 3 dni w domu bez obowiazkow. Nie znalazlam czasu albo lepiej nic nie zrobilam zeby znalezc czas na wielkie porzadki, wielkie gotowanie i co za tym idzie wielkie zmeczenie. Okazalo sie, ze nawet bez umytych okien, wypranych firanek i wyszorowanego na glanc parkietu, swieta przyszly. Swieta sie odbeda nawet bez ulepionych pierogow, garu bigosu, 8 ciast itd. Dla nas oznaczaja bardziej dlugi weekend niz wydazenie religijne ale mimo wszystko dajemy sie poniesc grudniowej goraczce.
W tym roku nie przyjelismy zadnego zaproszenia i sami nie zaprosilismy nikogo. Nasz dzien wygladal jak wszystkie dni Bricka czyli mniej wiecej w ten sposob.

Caly dzien na kanapie nie ma nic lepszego. To co widac na pianine to wlasciwie cala dekoracja zimowa, jest jeszcze kilka ozdob w drugim kacie i to by bylo na tyle. Balam sie troche nie ubierania choinki, bo myslam ze mi bedzie przykro i w koncu ja ubiore, jednak nie. Bez choinki tez da sie zyc. 
Codziennie o 19 zaswieca sie butelka po oliwie i dokladnie po 4 godzinach wylacza. Swiatelka z timerem to byl zakup stulecia.

Bez jednego tylko nie moglismy sie obejsc- bez prezentow. Obiecalismy sobie ze w tym roku nic nie bedziemy kupowac i ani ja ani Camillo slowa nie dotrzymalismy. On dostal odemnie dres z Iron Men. A ja dostalam jak zwykle cos ze sklepu z elektronika. Nowe sluchawki i pasek do mojego zegarka. Stare sluchawki popelnily samobojstwo a pasek byl mi bardzo potrzebny, bo mam tylko takie ktore sie ciagle brudza. 

Na zdjecie zalapal sie okruszek:) 
Najwieksza niespodzianke zrobila mi Kasia z bloga www.piekniejestzyc.pl  Prezent przyszedl na kilka dni przed ale mimo wszystko ucieszyl mnie najbardziej. Dostalam od niej cos czego brakuje mi najbardziej z Polski- ksiazke. To niesamowite, ze osobie ktora mnie nawet nie zna osobiscie chce sie sprawic mi przyjemnosc. Juz dziekowalam na instagramie ale powtorze to tutaj. Dziekuje Kasiu, mysle, ze jestes osoba wyjatkowa i coraz trudniej spotkac takich ludzi jak ty. 

Dziekuje wam, moim czytelnikom ze mimo mojego milczenia jestescie tu ze mna nadal. Dziekuje za szczere kibicowanie mojemu projektowi. Wiele osob ucieszylo sie na moj powrot tutaj, moze ta przerwa byla mi potrzebna, bo znowu mi sie chce pisac bloga tak jak kiedys a kiedy robie jakies zdjecie odrazu mysle ze musze je tu pokazac. Tak bylo i z tym zdjeciem, ktore ma nawet swoja. Kiedy jezdzimy na zakupy, parkujemy zawsze na dachu centrum handlowego. wychodzimy z zakupami a tam taki widok, niebo plonie wlasnie zaszlo slonce i pozostawilo po sobie kolorowe niebo. 

Oboje pomyslelismy z Camillo o tym samym, taki widok musi byc uwieczniony. A po nas zatrzymywaly sie kolejne osoby, zeby zabrac sobie do domu ten piekny widok. 

16 grudnia 2016

Co to jest Blubelle?

No i zrobil sie piatek, wrocilam z pracy i postanowilam ze jak przestanie mnie bolec glowa to napisze post. Przyznam sie, ze glowa mnie jeszcze troche boli ale mam nadzieje ze zaraz mi przejdzie. To byl dlugi i intensywny dzien. Dzis przyznam sie dlaczego kupilam ta dziwna maszyne do szycia z poprzedniego posta. Jest maszyna przemyslowa marki Pfaff, pierwsza z 3 narazie.
 Od pierwszego grudnia mam nowa prace tzn. oficjalnie, bo nie oficjalnie to juz trwa od sierpnia. Rozkrecalo sie to wszystko dlugo i przechodzilo kika metamorfoz ale w koncu jest: moje male atelier mody albo jak kto woli zaklad krawiecki. Na poczatku mialabym byc sama, potem dolaczyly do mnie 2 moje eks kolezanki z bylej pracy. Ja, Laura i Anna otworzylysmy BluBelle.

Tam w tej starej kamienicy po lewej stronie znajduje sie nasza pracownia, bedziemy tam szyc calkiem nowe ubrania na zamowienie lub wedlug naszych pomyslow, bedziemy naprawic, skracac, modyfikowac odziez juz istniejaca, bedziemy szyc akcesoria do domu i nie tylko. Juz mamy pierwszych kljentow,  sklepu on line, ktory zlecil nam wykonanie paskow/bizuteri. Sa to skorzane paski, zapinane z tylu z przyszytymi krysztalami z przodu. Trudno to wytlumaczyc, lepiej zobaczyc na zalaczonym obrazku. 

Taka praca, ale to zlecenie pozwala nam zaplacic miesieczna kwote za wynajecie lokalu. wystarcy zrobic 6 paskow tygodniowo.:)Krysztaly sa  przyszywane recznie i to wlasnie my robimy a dokladnie ja i Laura.  Realizujemy tez zamowienia dla lokalnych projektantow mody, ktorzy sprzedaja swoje ubrania on line. 
Do tego wszystkiego pracownia znajduje sie nad samym jeziorem, wystarczy przejsc na druga strone i juz jestesmy nad woda. 

Dzis jeziro bylo takie: we mgle i i zachmurzone, codziennie jest inne juz nie wiem ile zdjec zrobilam w tym miejscu ale zachwyca mnie za kazdym razem i w kazda pogode. Trzeba chyba zrobic post ze zdjeciami jeziora Lugano.
Na drzwiach wejsciowych zawisla okolicznosciowa dekoracja w zwiazku ze swietami. 
Zrobiona na szybko z uzyciem tego co bylo pod reka, na szczescie mamy duzo pracy i na powierzchowne sprawy jak dekoracje swiateczne jest nie wiele czasu. 

Od poczatku miesiaca szyjemy pokrowce na laptopy i tablety, ktore zostaly zamowione jako gadzety firmowe na prezenty swiateczne. Material to pianka neoprenowa, tak to sie podobno nazywa po polsku-wiem od siostry, bo po wlosku to po prostu neoprene. Bedzie to ilmitowana edycja, bo nie da rady juz kupic tego materialu. Zdjecia pokrowca na tablet nie ma, bo zapomnialm po prostu mam duzo, duzo rzeczy do zapamientania mam tylko zdjecie w czasie powstawania. Piekny material, chociaz ja wole sweterkowy pokrowiec na laptopa. 


No i najwazniejsze cos co emocjonuje mnie najbardziej, to ta mala karteczka dolaczana do kazdego naszego autorskiego produktu. Na to chyba czekalam od zawsze, odkad nawleklam pierwszy raz igle. 
Nie wiedzialm, ze tyle radosci moze dac ten niewielki kartonik-wlasna metka. 
Takze ten, w tym roku nie ma swiat, pierniczkow, prezentow, zbyt duzo dekoracji,nie ma nawet choinki-jest BluBelle. Dzis nie moglam sie doczekac kiedy bede w domu, w biegu doprowadzalysmy do porzadku pracownie, bo w tym tygodniu bylo tam tez malowanie. Tak bardzo chcialysmy miec wolna sobote, zeby pobyc troche w domu a juz jutro bym tam wrocila az mi szkoda, ze musze czekac do poniedzialku na kolejny dzien pracy. 
No i tak sie stalam kobieta biznesu :)