Ten weekend nie zapowiadal sie ciekawie, C. zapowiedzial ze musi pracowac i mam go zostawic w spokoju. W zwiazku z tym wynioslam sie z domu z samego rana, zostawiajac go w towarzystwie ukochanego psa i komputera. Poczatkowo mialam zamiar wybrac sie do Mediolanu aby polazic po sklepach, jednak w ostatniej chwili skorzystalam z rady Camillo i pierwszy raz pojechalam do Bellinzony to miasto w Szwajcarii, ktore jest bardzo malowniczo polozone.
Dzis byl dzien targu i uliczki w centrum zastawione byly kramami. Jednak mimo wszystko udalo mi sie wypatrzec sklep z uzywanymi przedmiotami i tam podobalo mi sie najbardziej szkoda, ze nie mialam ze soba wiecej gotowki, bo w takich miejscach nie honoruja mastercard :( Wydalam tam wszystkie moje pieniazki az 7 frankow. Kupilam 2 rzeczy recznie robione a mianowicie haftowany obrazek i szydelkowe gwiazdki, szkoda mi bylo, ze ktos sie ich tak po prostu pozbyl. Pomyslalam sobie ze kiedys i moje rzeczy, ktore robie na prezenty znajomym i rodzinie wyladuja w takim miejscu w wielkim koszu z napisem wszystko za 1 frank, euro, zloty(niepotrzebne skreslic). A dla mnie kazda rzecz ktora sama wykonam znaczy bardzo duzo, bo wszystko robie z miloscia. Ach... no nic, co nieco udalo sie uratowac.
Byly jeszcze takie czerwone gwiazdki ale skoczyly mi sie pieniazki :( moze uratuje je kto inny.
Znalazlam tam tez taki smieszny sloik z 3 przegrodkami i tez nie moglam sie oprzec.
Zycze milej niedzieli

Nie znam dokladnie historii miasta ale wiem ze do II wojny swiatowej znajdowalo sie ono na terenie Wloch. Jest bardzo specyficzne, nad miastem kroloja 3 zamki.
Darowalam sobie zwiedzanie ich, bo zrobimy to razem z C. ale udalo mi sie wypatrzec jeden z zamkow i zrobic zdjecie.Dzis byl dzien targu i uliczki w centrum zastawione byly kramami. Jednak mimo wszystko udalo mi sie wypatrzec sklep z uzywanymi przedmiotami i tam podobalo mi sie najbardziej szkoda, ze nie mialam ze soba wiecej gotowki, bo w takich miejscach nie honoruja mastercard :( Wydalam tam wszystkie moje pieniazki az 7 frankow. Kupilam 2 rzeczy recznie robione a mianowicie haftowany obrazek i szydelkowe gwiazdki, szkoda mi bylo, ze ktos sie ich tak po prostu pozbyl. Pomyslalam sobie ze kiedys i moje rzeczy, ktore robie na prezenty znajomym i rodzinie wyladuja w takim miejscu w wielkim koszu z napisem wszystko za 1 frank, euro, zloty(niepotrzebne skreslic). A dla mnie kazda rzecz ktora sama wykonam znaczy bardzo duzo, bo wszystko robie z miloscia. Ach... no nic, co nieco udalo sie uratowac.
Byly jeszcze takie czerwone gwiazdki ale skoczyly mi sie pieniazki :( moze uratuje je kto inny.
Znalazlam tam tez taki smieszny sloik z 3 przegrodkami i tez nie moglam sie oprzec.
Zycze milej niedzieli
Słoik jest GENIALNY!! Wcale się nie dziwię, że nie mogłaś się oprzeć :D
OdpowiedzUsuńTak sloik rzadzi ale te gwiazdeczki takze mi sie szalenie podobaja.Uwielbiam wszelkiego typu slepy czy targi ze starociami i zawsze mi przykro ze nie moge zakupic wszystkiego .Co nie znaczy ze mam w domu graciarnie:)To tyulko ludzie wyrzucaja...TAKIE RZECZY!!!!!!
OdpowiedzUsuńNie martw się Ewa, jakby co, to niczego nie wyrzucę :)
OdpowiedzUsuńsliczne te szydelkowe gwiazdki
OdpowiedzUsuńszkoda, ze ludzie takich rzeczy nie doceniaja
miasteczko bardzo piekne, tylko pozazdroscic widokow
a do Mediolanu sie wybierz, tylko daj wczesniej znac, to sie wybierzemy razem