24 stycznia 2013

Lalka do zadan specjalnych

Kilka lat temu uszylam lalke do przechowywania reklamowek, siatek tych, ktore daja zawsze w sklepach. Znalazlam wykoj i chcialam sprobowac, mialam wtedy taka glupia zasade ze najpierw szylam na probe z byle jakich materialow. Tak powstala wlasnie ta lala.
 
Technicznie wyszla dobrze ale materialy do niej uzyte nie podobaly mi sie od poczatku. Dzis postanowilam zmienic pannie ubranie.
Przeprosilam sie z maszyna do szycia i tak powstala moja nowa pomoc kuchenna.  Szwajcaria nie jest w UE i nie obowiazuje w tym kraju zakaz produkowania i rozprowadzania plastikowych reklamowek, wiec dostajemy je na kazdym kroku. Ja je wszystkie zbieram a potem wykorzystuje jako worki na smieci. Pod ta sliczna patchworkowa sukienka znajduje sie worek na siatki. 
Do szycia zabralam sie juz wczoraj, skonczylam torebke, ktora zaczelam juz kilka miesiecy temu. Uszyta jest z materialu, ktory dostalam od tesciowej i mam takie mieszane uczucia co do niej, bo moze trzeba bylo material przed uzyciem dac do egzorcysty :)

3 komentarze:

  1. aż taka zła ta Twoja teściowa?

    świetny pomysł na reklamówki, aczkolwiek pierwsza wersja bardziej mi się podoba że względu na sukienkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja tesciowa to bardzo, bardzo zla osoba i to nie jest typowe gadanie o tesciowej.
      Mi pierwsza wersja tez sie podobala kiedys... :)

      Usuń
  2. super pomysł na reklamówki, których zawsze jest nadmiar.

    OdpowiedzUsuń