1 lutego 2013

Niciak inaczej

Dzis spelnilam sobie jedno moje male marzenie, taka tam glupotka, rzecz ktora zawsze chcialam miec. jako  maniak porzadku i trzymania wszystkiego na swoim miejscu musialam to miec. Czekalam i czekalam az mi to ktos zrobi no i sie nie doczekalam, zgromadzilam potrzebne materialy i narzedzia, zakasalam rekawy, naplulam na rece-nie wiem po co ale tak robil moj ojciec kiedy bral sie za jakas robote.
Pilowalam, mierzylam, kleilam, wiercilam cale popoludnie i udalo mi sie, teraz ja tez mam miejsce na moje nici, juz nigdy wiecej nie bede wyplatywac szpulek z koszyka.
Tak to zrobilam sama, zajecia ZPT w podstawowce na cos sie przydaly :)
Jak napisalam wczesniej mam manie na temat porzadku w mojej pracowni prawie wszystko ma swoj pojemnik,koszyk, pudelko albo sloik. Wiekszosc narzedzi wisi na scianie, zeby byly pod reka.




Takie zasady panuja w calym domu, w kuchni, w lazience, w szalach jest pelno pudelek i koszykow wypelnonych przedmiotami. Cos jakby choroba ale nie bede sie leczyc :)

6 komentarzy:

  1. Wow, suer extra to zrobiłaś!!!
    Podziwiam Cię:)
    i zastanawiam się z czego są te kołki na których nitki się trzymają? też drewno?

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny kącik, zazdraszczam takiej pracowni, mi również się marzy, a nici, dosyc dawno robiłam porządek w swoim pudełku ale te nitki i tak się plączą - dobry pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na taką chorobę lepiej się nie leczyć :) Dziewczyno z tym stojakiem czy wieszakiem to świetny pomysł. Ciągle mnie denerwuje, że muszę szukać odpowiednich nici w niciaku, a na tym ustrojstwie widać wszystko jak na dłoni, Super sprawa, Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. na taką chorobę też bym chciała zachorowac :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam za zrobienie niciaka i ubolewam ze ta choroba nie jest zarazliwa. Chocbym nie wiem ile pudelek i schowkow miala i tak wieczny balagan i wszystko na wierzchu jest :/

    OdpowiedzUsuń