8 lipca 2013

Maluje swiatlem

Kiedys przeczytalam na blogu Kasi o malowaniu swiatlem, autorka zamiescila nawet mini kurs jak to zrobic. Wczoraj mi sie przypomnialo i sprobowalam wniosek jest jeden- swietna zabawa, moglabym tak cala noc :)
Jesli dysponuje sie odpowiednim sprzetem tzn. aparat fotograficzny z odpowiednimi ustawieniami, statyw, zwykla latarka mozna sie przy tym niezle bawic. Jest to proste jak budowa cepa.
 Prosze panstwa moje pierwsze "malunki".






Wpadlam na pomysl aby zielona bibula pokolorowac swiatlo wtedy efekty sa ciekawsze. Kolejny krok to obrazy wielokolorowe ale to nastepnym razem. Musze tez popracowac nad tym co chce wymalowac.


2 komentarze:

  1. swietny pomysł
    ale ja nie kumata i nawet jezeli to proste jak budowa cepa to ja nie potrafię
    jak to sie robi?

    OdpowiedzUsuń
  2. Poczytalas instrukcje u kasi na blogu?

    OdpowiedzUsuń