13 marca 2011

jak to bylo na Hobby show

Szybko, konkretnie i na temat, zakupy zrobione prawie wedlug wczesniej przygotownej listy. Nie bylo nowych wystawcow, nowosci juz zostaly pokazane w Bergamo, czyli odbylo sie bez emocji i zachwytow.
na zdjeciu moje nowe przydasie, zakupione po okazyjnych cenach i bez ktorych nie moglabym funkcjonowac normalnie:)
Moja wizyta na tych targach nie trwala tak dlugo jak zwyke, jakas dziwna potrzeba pognala mnie do centrum Mediolanu i juz na miejscu sie okazalo ze to nie byl dobry pomysl. Akurat dzisiaj swietowano tam ostatni dzien karnawalu, na szczescie trafilam na koniec parady, ale i tak pelno tam bylo jeszcze porzebieranych dzieci i doroslych.
Jak wrocilam do mojej wsi okazalo sie ze to samo dzialo sie i u nas , w drodze ze stacji nie bylo wiele widac, kiedy wyszlismy z Brickiem na spacer sytuacja w centrum przedstawiala sie tak:
zakoncze tym optymistycznym akcentem. 

Dodam tylko ze wasze komentarze sprawily by mi duuuuuza przyjemosc. Nawet te negatywne;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz