21 sierpnia 2011

No przeciez ja sie rozpuszcze

GORACO, GORACO!!! Jest stanowczo za goraco, nie pomaga nic ani mrozona kawa, ani zaden znany mi sposob na walke z upalem, siedze przy komputrze z wentylatorem wycelowanym prosto na mnie, jest 40°C i 60-70 % wilgotnosci, nawet pies nie wychodzi na balkon, bo parzy sie w lapiki :(. Juz mi sie nie podoba lato, wole jesien i zime przynajmniej jak mi jest zimno to sie moge ubrac...Nic nie moge robic w taka pogode, nie mam sily, nawet nie pobawilam sie jeszcze porzadnie moja nowa zabawka. Musze sobie zapamietac na nastepny raz, ze jak sie kupuje maszyne do wyszywania w sierpniu, to nie mozna liczyc na to ze odpowiednie nici kupi sie w pasmanterii kolo domu, bo ta po prostu jest zamknieta, tak jak wszystkie inne sklepy w okolicy. Wczoraj spedzilam kilka godzin przy telefonie obdzwaniajac wszystkie mozliwe sklepy z takim zaopatrzeniem i jedyny jaki znalazlam jest jakies 40 km od mojego domu i byl otrwarty tylko do 12 a zegarek pokazywal juz 11:44....
Skonczylem wiec torbe, ktora zaczelam w zimie. Brakuje jej jeszcze kilku szczegolow ale juz mozna pokazac.

6 komentarzy:

  1. Ej, świetna jest :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna :) bardzo efektowna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna jest, wydaje misie tylko taka ciut mała..
    ale sliczna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak ja nie cierpię upałów. Torba moim zdanie wygląda na gotową ale nie znam zamysłów twórcy:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń