29 września 2011

Ufff...

Jest koniec wrzesnia i panuja nadal nieznosne upaly, takie ze nawet ja uwielbiajaca zawsze lato i slonce, w tym roku oficjalnie zadeklarowalam moja nienawisc do tej pory roku.Uff....!!!!
Rozdarta pomiedzy szyciem i decoupage mialam chwilowy kryzys tworczy, ktory juz mina. Zdecydowalam ze zamiast sie zastanawiac od czego zaczac na poczatek skoncze to co zaczelam i tak sie stalo.





Na poczatek podstawka pod ksiazke, zaczeta jakis czas temu lezala sobie bez lakieru. Ostatnio zakupilam fajny lakier do parkietow i lakierowalabym nim wszystko :)




Nastepny w kolejce byl chustecznik i zaraz po nim talerzyk na slodycze lub inne takie
Teraz na jakis czas musze zawiesic moja decoupagowa dzialalnosc i zajac sie zamowieniami, ktore sie posypaly po tym jak podarowlam wyhawtowane sliniaki w ramach kampani reklamowej :)

5 komentarzy:

  1. śliczne wszystko a podkładka pod książke jest mega

    OdpowiedzUsuń
  2. podkładka super i jaka praktyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko piękne, nic dodać nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podstawka pod książkę zrobiłaś z motywem kaszubskim! Piękna! Uwielbiam motywy kaszubskie! W końcu tu mieszkam :)))Talerzyk na słodycze sweet!

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny chustecznik, akurat mi sie spodobał bo bardzo wiosenny a jutro pierwszy dzien wiosny:)

    OdpowiedzUsuń