25 stycznia 2012

Trzesienie ziemi

Ja na szczescie jeszcze spalam, dzis rano o 9 z minutami zatrzesla sie ziemia i to dosyc mocno z epicentrum oddalonym o jakies kilkaset kilometrow od miejscowosci gdzie mieszkam ale bylo na tyle mocne ze czuc bylo i u nas. Camillo mi powiedzial ze u niego w biorze otworzyly sie wszystkie szafy. Niemile uczucie jak wiesz ze mieszkasz na ziemi ktora sie trzesie...
Teraz cos milego, skonczylismy kurs z psem, uczylismy Bricka panowac nad nerwami tzn. zeby nie skakal z zebami na kazdego mijanego psa. No i udalo sie w poniedzialek dostalismy dyplom :)
Sa efekty tego kursu, moge spokojnie wychodzic z psem, chodzi ze mna nawet na kawe do mojego ulubionego baru juz sie nauczyl ze jak bedzie spokojnie siedzial to na koniec dostanie smakowite ciatko, no i siedzi, obok moze przechodzic cale stado psow a jego tylko to ciacho interesuje :)
W ostatnim poscie pochwalilam sie kominem ale nie wiem czy bede miala czas go nosic w tym roku, dzis np. bylo 12° i zdaje sie ze wiosna przyjdzie szybko w tym roku. U mnie w domu zawitala wlasnie dzisiaj w postaci kubka z kwitnaca i owocujaca jablonia.

5 komentarzy:

  1. Ewo, współczuję trzęsących wrażeń - takie to u Was uroki, ale to nic w porównaniu z pięknem przyrody i nie tylko.
    Ps. Już się chyba domyślam skąd taka nazwa bloga ;) Gratulacje dla pieska, zasłuży na niejedno ciastko.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  2. To moje drugie trzesienie ziemi i drugie, ktorego nie poczulam. Rano poszlam na rynek i po zakupy, wrasam do domu a malzonek mowi, ze trzesienie ziemi bylo... Niec nie poczulam. Mam nadzieje, ze to koniec chociaz mowia, ze moze jeszcze trzasc... Gratulacje dyplomu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Alez masz dyplomowanego psa - gratuluję :-) a ja nie dalej jak dzisiaj przeglądałam oferty szkoleniowe, pt.: 'grzeczny pies', dla mojej czarnej pociechy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewuś trzęsienia nie zazdroszczę!
    A co do szkolenia pieska to i ja o takowym myślę, to niesamowite, że tyle można zdziałać :) I że piesek tak ładnie się słucha :)
    Wielkie brawa!
    A w jakim wieku jest Wasz piesek?

    OdpowiedzUsuń
  5. O jej trzęsienie ziemi, to na pewno nie jest nic przyjemnego. Duże brawa dla pieska:)

    OdpowiedzUsuń