18 kwietnia 2012

Juz niedlugo, coraz blizej

juz za chwile. A co? Oczywiscie nie matura, bo to na szczescie mam za soba. Chodzi mi oczywiscie o to ze juz niedlugo wroce do moich hobby. Wygrzebalam w skladziku na narzedzia ogrodowe mala szafke, ktorej potrzebny jest dosc spory lifting i jak tyko pokaze sie slonce to sie za nia zabiore. Chcialabym tez uszyc pare rzeczy ale jeszcze puki co nie mam stolu na ktorym postawic maszyne, po prostu nie mamy kiedy go kupic. Tutaj sklepy otwarte sa tylko do 18.30 a w niedziele sa calkiem zamkniete, nawet Ikea ma takie godziny. A ja sie nie moge doczekac kiedy znowu bede miala taki balagan.
Prawda, ze ladnie?
Moglabym skonczyc haft, ktory zaczelam juz ze 2 miesiace temu ale puki co wena mi sie skonczyla albo nie mam sily. Nie wiem ktora wymowka jest lepsza :) A oto co sie tak xxx.
Jeszcze tylko napisze cos o co sie wszystkie kociary na mnie obraza. Nic na to nie moge poradzic takie sa prawa natury. W naszym bloku mieszka wiele zwierzat oprocz Bricka jest jeszcze jeden pies i ze 2 koty. Wczoraj wieczorem wychodzilam z moim psem na spacer i po drugiej stronie szklanych drzwi wejsciowych spotkalismy kota tzn. kot na zewnatrz my w srodku. Kot sie najezyl, Bricka to wkurzylo, ja w miedzyczasie wcisnelam guzik by otworzyc te drzwi na co kot w 1 sekunde znalazl sie na pobliskim drzewie, byl tam jeszcze jak wracalismy ze spaceru i jeszcze z polgodziny puzniej. Usmialam sie niezle. 
  A tak swoja droga to nic sie kotu nie stanie jak sobie troche pobiega, troche gimnastyki tylko mu wyjdzie na zdrowie, bo widac ze jego panstwo bardzo go lubia i okazuja to w jeden sposob-karmiac go.

4 komentarze:

  1. Ale kociak wygimnastykowany- świetne zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż psia natura gonić kota, dobrze, że kociak zwiał na drzewko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha ha, ale się uśmiałam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. kociary obrazić sie nie powinny, moje kotyy albo darzą psy wielką miłością albo sprawiają że uciekają jak najdalej moich pieszczocjhów

    OdpowiedzUsuń