18 czerwca 2012

A mialo byc tak pieknie

Niedziela zaczela sie spiewajaco, obudzililam sasiadow muzyka
Pierwsza niedziela, odkad sie wprowadzilismy do nowego domu, ze sloncem zazwyczaj padal deszcz.
Zrobilam bardzo letni obiad na otwarcie sezonu zimych potraw-Pasta fredda czyli salatka z makaronu. Na zdjeciu sa skladniki. Tylko taka mala dygresia, bo przeczytalam na jakims blogu w przepisie bylo zaznaczone ze mozzarella ma byc biala otoz chcialam powiedziec, ze nie ma mozarelli w innych kolorach jesli sie spotkacie inna niz biala to albo to nie jest mozzarella albo jest potraktowana czyms co zmienia jej kolor i takiej lepiej nie jesc.
Oczywiscie kroimy wszystko w kawalki, dodajemy to ugotowanego i ostudzonego makaronu, ja uzylam swiderki ale swietnie sie do tego nadaja kokardki albo muszelki, bo u mnie w domu nie jada sie makaronu w takich formach. na koniec kilka kropel oleju extra vergine z oliwek, szczypta soli i gotowe.

Po takim obiedzie oczami wyobrazni juz sie widzialam na kocyku w cieniu, czytajaca ksiazke. Camillo mial ogladac swoje motory.
Wlasnie sobie przygotowywalam kawe kiedy zawolal mnie z ogrodu, wlasnie wychodzilam na zewnatrz kiedy kran od ogrodowego ujscia wody wystrzelil w powietrze, scena jak w kreskowkach, zaczelo nam zalewac okolice, lalo sie do piwnicy sasiadow a my jak warjaci latalismy po calym budynku w poszukiwaniu glownego zaworu aby odciac doplyw wody. W miedzyczasie zdazylismy zadzwonic do naszego znajomego aby przyjechal z narzedziami akurat mial w domu gosci wiec przyjechali cala banda, potem zadzwonilismy do administratora budynku i dopiero wtedy dowiedzielismy sie, ze glowny zawor jest w pomieszczeniu zamknietym na klucz. Pan przyjechal zakrecil nam ten ogrodowy prysznic, aby nie blokowac dostepu do wody w calym budynku pojechalismy do sklepu z materialam budowlanymi po czesci zamienne. To tak w telegraficznym skrocie, bo w miedzy czasie wydarzylo sie wiecej rzeczy. Niestety cale nasze misternie zaplanowane niedzielne popoludnie poszlo w diably. A mialo byc tak pieknie...jednak lepiej nic nie planowac.

1 komentarz:

  1. Az zgłodniałam jak się napatrzyłam na takie danie :)

    OdpowiedzUsuń