20 lipca 2012

Sniadanie krolow

Znowu sobie poparzylam paluchy, nie wiem co to jest moje stare rekawice do wyciagania blach z piekarnika nie daja rady. Poprzeklinalabym sobie cholera!!! No ile mozna- jutro kupie sobie rekawice ognioodporne takie ktorych uzywaja do spawania. A co!!
No, bo przeciez nie przestane uzywac piekarnika, za bardzo lubie piec.
Dzis padlo na pieczywo, znalazlam w sklepie mieszanke maki do wypieku tradycyjnego pieczywa z  regionu w ktorym mieszkam. Oto wynik.
I nawet gdybym miala przypalac sobie rece za kazdym razem to i tak sie nie poddam. A jaki zapach. Wlasnie robi sie marmolada sliwkowa, jutro sniadanie krolow.

8 komentarzy:

  1. Mniam mniam :)
    A wiesz, że ja kiedyś o mało się nie poparzyłam nowiusieńkimi grubymi rękawicami (prawa i lewa ręka), cudny motyw różany i stopiła się błyskawicznie, została na prodiżu (obecnie brak piekarnika), normalnie byłam w szoku! Zła na tę firmę, co je wyprodukowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie dlatego ja kupie te takie do spawania, brzydkie ale skuteczne

      Usuń
  2. Wspanialy wypiek!!! Ja dzisiaj tez poparzylam palucha jak pieklam ciasto, bo chcialam popchac goraca blaszke w piekarniku. Zrobilam to oczywiscie bez rekawic :) Na szczescie lekko dotknelam i juz nie piecze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie to się raz zdarzyło. Mam na ręce (między obojczykiem a łokciem) kreseczkę przypaloną, niestety blizna...jakimś cudem oparzyłam się kratką - to na czym się blaszkę stawia, wyleciała mi nazwa z głowy hi hi- jak wyciągałam ciasto...

    OdpowiedzUsuń
  4. Okrutna!!!! :-) Noc, ja buszuje po Waszych blogach i się głodna robie strasznie, a Ty nie pomagasz, nie pomagasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. pysznosci uwielbiam takie chalwy z kakao :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie to nie jest chalwa to tylko tak wyglada to jest tradycyjny chleb z Ticino( region na poludniu Szwajcari)

      Usuń