6 sierpnia 2012

Praktycznie i kolorowo

A zapowiadal sie taki ladny dzien, rano niebo bylo tak ladnie zachmurzone, temperatura spadla i mialam nadzieje, ze tak zostanie, niestety wraca slonce i spelnia sie grozby z pogodynki o 35° upale. Uff...
No nic, od czego sa wentylatory, mrozone napoje i prysznic jakos dotrwam do jesieni :)
 Ostatnio malo pokazywalam moich prac, co wcale nie znaczy, ze nic nie robie. Skupiam sie tylko na praktycznych przedmiotach tzn. takich niezbednych do zycia jak np. zegarek do kuchni, bo to jedyne miejsce gdzie jest mi potrzebny odmierzacz czasu. Zakupilam taki maly plastikowy, szary i brzydki glownie dlatego ze byl bardzo tani, za pomoca serwtki i tasiemki i troche lakieru zostal "poprawiony"
Nastepne do kolejki ustawilo sie drewniane pudeleczko wielkosci moze 6 cm, tez niezbedne trzymam w nim pieniazki na pranie. Tutaj prawie nikt nie ma pralki w mieszkaniu, tylko kazdy blok posiada wspolna pralnie na monety. Nie moze mi ich nigdy zabraknac, bo wedlug grafiku moge prac tylko 2 razy w tygodniu. Nie jest to wcale takie uciazliwe jak sie wydaje na pierwszy rzut oka. Mamy pralke bardzo dobrej jakosci do tego suszarke, sprzety na jakie nigdy nie moglibysmy sobie pozwolic, do tego jest miejsce do powieszenia prania i nie musi mi juz suszarka z gaciami "zdobic mieszkania". Tak wiec praniowe pudeleczko wyglada tak, na zdjeciu jest pilnowane przez skrzata od pieniedzy:)
Wreszcie pochwale sie moimi pierwszymi kolczykami. Zrobione z masy Fimo, ktora kupilam juz bardzo dawno a wczoraj nareszcie nabrala mocy urzedowej. Powstalo kilka koralikow i rozne inne tfory, dzis pokarze tylko 2 pary w bardzo modnych letnich kolorach.

Te ostatnie sa bardzo malutkie maja zaledwie 6mm srednicy i juz wiem ze bedzie takich wiecej we wszystkich kolorach.
Z ta pogoda nie zartowalam wcale przydalo by sie ze 2 dni zimniejsze, bo mam pewna robote do zrobienia a w sloncu troche trudno malowac. Dostalismy fotel ogrodowy, ktory jest czescia kompletu pokazywanego tutaj jest w oplakanym stanie i tak jak jego porzednicy, 2 krzesla i stol, zostanie poddany odnowie biologicznej za pomoca papieru sciernego i duzej ilosci farby. A takim upale wcale to nie bedzie latwe.





1 komentarz:

  1. Świetny zegarek.
    U mnie właśnie pada :D z czego mój mąż akurat zadowolony nie jest, gdyż chętnie by wskoczył do basenu na ogrodzie :D

    OdpowiedzUsuń