20 sierpnia 2012

Turkusowy upal

Mam juz dosc lata, nie pamietam czy o tym pisalam ale temperatury siegaja 40°C i jesli nie ma sie do dyspozycji morza, basenu albo czegos w tym rodzaju to mozna oszalec. Ja jeszcze walcze resztkami sil, boje sie jednak, ze sie rozpuszcze i wyparuje. Jesli nie bedzie nowych postow to znaczy, ze sie tak stalo.
Cos udalo mi sie znowu ulepic a ze ostatnio moj nowy ulubiony kolor sierpnia to mietowo-turkusowy to nie moglam tego zrobic w innym kolorze. Powstal taki oto komplet : kolczyki, bransoletka i wisiorek na tym czasowym sznurku, bo jeszcze nie posiadam odpowiednich materialow do robienia wisiorkow.
 

1 komentarz:

  1. to co ja mam powiedziec. mieszkam od niedawna na sycylii, a tu nonstop 37°,39°, 40°. ja to mam jeszcze szczescie bo mieszkam w gorach, ale masz racje bez basenu, czy morza ciezko jest przetrwac te upaly.a co do kompletu ja ostatnio tez lubuje sie w tych kolorach.
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń