22 października 2012

Udane pierwsze razy

W weekend udalo mi sie zaczac i skonczyc haft w jeden wieczor, to chyba pierwszy raz w moim zyciu. Zazwyczaj po wszystkich przygotowaniach muliny, kanwy itd. robilam 6 krzyzykow i mijal mi zapal. To moj pierwszy hallowynowy haft i pierwszy pinkeep. Duzo tych pierwszych razy, przejdzmy do rzeczy. Darmowy wzor Lizzie Kate
Lekko koslawy ale hallowynowy nie moze byc taki pozadny i prosty:)
To byl tez weekend udanych zakupow kuchenno-craftowych. Swieta juz tuz tuz wiec kupilismy juz nawet pierwsze prezenty gwiazdkowe. Przy okazji kupilam ramke do mojego porzedniego "dziela".

Sami zrobilismy sobie prezent w niedziele, od dawna chcialam kupic urzadzenie do gotowania na parze, stare niestety nie wytrzymalo proby czasu. Jakis czas temu pojawilo sie na rynku takie, ktore bardzo mi sie podobalo ale cena 200 euro byla malo  zachecajaca. Wczoraj zupelnie przez przypadek bylismy w centrum handlowym i ja weszlam sobie do sklepu ze sprzetem agd, bo stwierdzilam, ze doroslam do zelazka ze stacja parowa chcialam sie rozejzec, za mna przylazl Camillo i wypatrzyl nasza nowa zabawke, kosztowala tylko 45 frankow czyli 37 euro. Nie mozna bylo nie kupic.
Dokladnie to co chcialam kupic od roku. Kolacja oczywiscie byla przygotowywana za pomoca nowej maszyny. Wybor padl na nasze ulubione Jiaozi czyli chinskie pierogi z nadzieniem miesno-krewetkowym gotowane wlasnie na parze. Przy tej okazji byl tez inny pierwszy raz, tym razem dla Camillo, bo pierogi byly zrobione jego rekami przy niewielkiej mojej pomocy. 
Ravioli al vapore by Camillo

Teraz wierze, zelazko ktorego szukam tez kiedys bedzie kosztowalo o 80% mniej :)


5 komentarzy:

  1. Witaj Ewuniu:)Smakwicie te pierozki wygladaja nie powiem.Ja za to na wycieczce spedzilam weekend.Niestety teraz znow szara rzeczywistosc pracy.Sliczny haft i ten nowy i ten poprzedni ach gdyby nie krzyzyki to by bylo bardzo nudno w moim zyciu.Dzieki nim poznalam mnostwo ludzi i blogow miedzy innymi twoj blog:)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm... takie pyszne pierożki.... smakowicie wyglądają!! a co do hafciku to pięknie wyszło!:) Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewcia ja mam taki sprzęt do gotowania na parze, dostałam na urodziny, ale w sumie to używałam go może ze 3 razy. Chętnie podpatrzę, co w nim przygotowywujesz ;) A krzyżyki pierwsza klasa! Ja niestety, przez moje problemy z szyją, odpadam z krzyżykowaniem, szydełkowaniem itp. Dziś przyszywałam jedną rzecz przez kilka minut i moja szyja już się odzywała :(
    Spora ta promocja ;)

    OdpowiedzUsuń