9 marca 2013

Usprawiedliwienia albo wymowki

Dlugo mnie tu nie bylo ale mam pisemne usprawiedliwienie od mamy, ktora spedzila u mnie tydzien zimowego urlopu. Zimowego, bo ta zime sobie sama przywiozla z Polski, snieg zacza padac w dzien jej przylotu a na serio zacza topniec w dzien wyjazdu. No, nic jak pech to pech ale i tak udalo nam sie troche pozwiedzac okolice, zrobic odpowiednie zakupy coby zawiesc do Polski czekolade i ser szwajcarski. Potem mialam tydzien wracania do siebie, przywracania porzadku w domu itp.
Tyle sniegu na raz nie widzialam jeszcze tutaj. Na szczescie oprocz sniegu przyleciala do nas tez cala gora wafelkow prince polo i kabanosow na pocieszenie. Camillo dostal od tesciowej szelki do spodni a ja drewniane pudelka do decoupowania :)
 Ostatnio duzo szylam, jednak wszystko bylo robione na zamowienie troche dla wyzej wymienionej rodzicielki a troche na sprzedaz, nic z tych rzeczy nie zostalo uwiecznione na zdjeciach. Zaraz jak tylko skoncze pisac ten post siadam do maszyny uszyc nowe poszewki na poduszki kanapowe na sezon wiosna- lato 2013. W naszym wsiowym sklepie blawatnym pojawily sie nowe materialy, ktore jak tylko zobaczylam odrazu wiedzialam, ze je kupie.
 
Dzis rozstalam sie z kolejnym przedmiotem do, ktorego bylam bardzo przywiazana ale podjelam decyzje, doszlam do wniosku, ze 2 maszyny do szycia chwilowo sa mi nie potrzebne i ta mala, starsza sprzedalam. Kupil ja dziadek dla 9 letniej wnuczki, ktora podobno wykazuje duze zainteresowanie w kierunku szycia, troche mnie to pociesza, ze moja maszyna bedzie sluzyc do nauki i rozwijania pasji juz w tak mlodym wieku. Chociaz ja zaczelam wczesniej -w pierwszej klasie podstawowki uszylam sobie worek na kapcie :)

Zostalo mi tylko puste miejsce na polce...
Tuz przed przyjazem mojej mamy, kupilam kompozycje kwiatowa, by dom wygladal troche uroczyscie na jej przyjazd, musze sie pochwalic, ze minely juz 2 tygodnie a kwiatki jeszcze zywe, nawet pamietam zeby je podlewac. Moja mania Yankee Candle trwa i nie zanosi sie na to by mi przeszlo, z kazdych zakupow wracam z nowymi zapachami narazie w postaci tylko woskow, jak juz wybiore moj ulubiony zapach, zaczne kupowac duze swiece.
Lece szyc te poduszki, ktorymi na pewno sie pochwale.
Aaaaaa!!! Zapomnialam bym. Nie zgadzam sie na obchodzenie Dnia Kobiet tylko raz w roku, my kobiety jestesmy za fantastyczne zaslugujemy na swieto co najmniej raz w tygodniu. ZROZUMIANO!!!!

6 komentarzy:

  1. Absolutnie się z Tobą zgadzam!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam, że jak sprzedam coś do czego byłam przywiązana to zwracam uwagę do kogo rzecz trafia. Taka jakaś uczuciowa jestem :)
      A mama to Ci zimę przywiozła i zabrała z powrotem :)

      Usuń
  2. ją te absolutnie się z Tobą zgadzam ;-)

    nie byłam w Bergman to może chociaż w Rho sobie odbijemy? co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bergamo chciałam napisać, wszystko przez te super sprzęty ;-)

      Usuń
    2. Bede tam w sobote od rana, przynajmniej taki mam plan. napisz mi maila, podam moja szwajcarska kom. to sie dogadamy przez smsy:)
      ewe2590(at)gmail.com

      Usuń