29 maja 2013

Malo wazny post

Nie wszystkie sytuacje maja pozytywna strone, dzis jest jeden z takich dni kiedy nie moge sie dopatrzec tej drugiej, pozytywnej strony medalu. Po poludniu mam zamiar pojechac do Como i tam nad jeziorem szukac dobrych stron zycia.
A tymczasem opowiem wam o naszej wizycie u brata C. w niedziele pojechalismy tam na popoludniowa kawe. Oczywiscie pojechalismy tam z prezentami dla jego malych dzieci. Przy okazji odkrylismy ze slynne klocki Geomag produkowane sa pod naszym nosem we wsi obok. Moja szwagierka strasznie sie ucieszyla z prezentu, bo wlasnie maila zamiar zamawiac je w internecie.
Na koniec zostalismy obdarowani najladnieszym naszym portretem, mi sie podoba glownie dlatego ze na tym obrazku mam talie :D. Dzielo zostalo wykonane przez 5 letnia Sofije, mam nadzieje ze dzieki temu obrazkowi wojek Camillo zrozumie, ze brode nalezy golic czesciej niz raz na 2 miesiace. Tutaj wyglada jak arabski terrorysta :)

2 komentarze:

  1. przepiękny portret, gratulacje dla jego autorki i obdarowanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma dziewczyna talent! :))
    Ostatnio teściowa była u znajomej malarki i przyniosła 4 obrazy olejne - wizje malarki na temat mojej teściowej...Ja chyba na sztuce się nie znam albo oczekiwałam czegoś zupełnie innego. Wiem, że w malowaniu nie chodzi o "inwentaryzację" jak to mówił pewien malarz na warsztatach z rysunku i malarstwa, ale...trochę byłam zaskoczona tą wizją ;)

    OdpowiedzUsuń