16 maja 2013

Psie gniazdo

Na poczatku tego postu chcialabym zaznaczyc, ze mam nowa klawiature na ktorej nie wszystko jest tak jak na starej np. litera "z" jest na miejscu "y". Do moich standardowych bledow i braku polskich liter moga dolaczyc nowe np. wzrayz.
Dobra ogloszenia mamy juz za soba, moge przejsc do spraw bierzacych. U nas pada i to tak porzadnie ale ja nie marudze, mi sie nawet podoba przynajmniej nie smierdzi gnojem tak jak przed wczoraj(ups!moze powinnam napisac obornikiem) Szkoda mi tylko psa, ktory upatrzyl sobie nowe legowisko. Prosze panstwa oto pierwszy pies, ktory ma swoje wlasne gniazdo :)
Galazki naskladalam tam ja a Brick tylko je odpowiednio wykorzystal, czasami jak mu sie znudzi przenosi sie za kompostownik ale do tego jest potrzebna pogoda bezdeszczowa, ktorej narazie brak.
Ostatnio bawilam sie znowu szmatkami i wyszlo mi etui na chusteczki higieniczne.

Musze ich zrobic wiecej, bo sa bardzo praktyczne.
Podziele sie tez moim odkryciem a raczej pochwale nowym zakupem, ktory zawsze wydawal mi sie zbednym wydatkiem, az w koncu sie skusilam.
Niby nic a zmienilo moje zycie, zwlaszcza kiedy szyje :)Jakby ktos nie wiedzial jest to magnes, zawsze myslalam ze mi to nie potrzebne, bo mam tyle uroczych igielnikow. Okazalo sie ze to jest o duuuuuzo wygodniejsze, bo nie musze wbijac szpilek w poduszke wystarczy, ze odloze je w poblize magnesu a one sobie same wskocza na gore. Kiedy korzystalam z poduszeczki czesto zdazalo mi sie nie wbijac ich a odkladac byle gdzie zeby bylo szybciej teraz juz nie ma tego problemu. Najlepiej wydane 5 euro w tym miesiacu :)

2 komentarze:

  1. Psie gniazdo, dobre :D
    Fajowy pomysł na etui na chusteczki, a szpileczki mają ciekawą "główkę", nie widziałam takich.
    Jak to powiadają 'najgorszym wrogiem człowieka są przyzwyczajenia" i coś w tym jest, dopóki nie spróbujemy czegoś innego to nawet nie wiemy, że może nam coś nie pasować. Przykład, w domu który zakupiliśmy w kilku miejscach są tak bezsensownie usadowione włączniki, że nie wiem co za głupek to robił. Przyzwyczailiśmy się i nawet mąż nie bardzo chciał to zmieniać, ale ja się uparłam, że na pewno będzie lepiej, tylko z powodu przyzwyczajenia (2 lata już)to nawet nie wiemy czy będzie lepiej czy nie, bo lepiej to co się zna. Ha ha ha! Nie ma tak dobrze, znaczy się dobrze to dopiero będzie! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Ale fajnie tu u Ciebie, tyle różności, że nie można się nudzić:) Dla każdego coś ciekawego:) Ten chustecznik, to super pomysł:) W wolnej chwili zapraszam do mnie w odwiedziny, będzie mi bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń