7 lipca 2013

Tropikalna Szwajcaria

Sezon urlopowy w pelni, wiec ja w oczekiwaniu na jakis wyjazd urozmaicam sobie czas jednodniowymi wycieczkami. Zazwyczaj sa to samotne wyprawy, bo moj Camillo woli w niedziele poodpoczywac na kanapie w sumie go rozumiem, bo jego dzien w pracy zaczyna sie o 7.00 i konczy ok 20 i tak przez 5 dni w tygodniu a potem w sobote jeszcze pol dnia. Znudzilo sie siedzenie w kazdy weekend w domu, dzis po raz kolejny uzylam moj bilet miesieczny, pojechalam do Locarno.
To trzecie pod wzgledem wielkosci miasto w kantonie Ticino, polozone jest nad jeziorem Maggiore, ktore czesciowo lezy we Wloszech a czesciowo w Szwajcarii. Jest to tez najnizej polozone miast w Szwajcarii niecale 200m nad poziomem morza, otoczone ze wszystkich stron gorami ma specyficzny mikroklimat dzieki temu rosna tu z latwoscia rosliny srodziemnomorskie. Dalo sie to zauwazyc, wszedzie sa wszelkiego rodzaju palmy, w przewodniku przeczytalam nawet ze rosna tu nawet bananowce, oczywiscie polowalam na nie z moim aparatem i udalo sie:)
W Locarno co roku w sierpniu organizowany jest slynny festiwal filmowy, nieprzerwanie od 1946 roku. Projekcje filmu odbywaja sie pod golym niebem na glownym placu miasta, ktory jest zamykany na ta okazje.
A w lipcu organizuja tu impreze muzyczna zwana "Moon and stars" i 15 tys. miasteczku graja takie gwiazdy jak ZZ Top, Amy Macdonald, Die Toten Hosen, Santana, Green day, Depeche mode, Bryan Adams.
Ja mieszkam jakies 70 km od Locarno, mimo to podroz pociagiem zajela mi prawie 1,5 godziny i musialam sie przesiadac. Pociagi w gorach nie jezdza zbyt szybko. Pierwsza rzecz jaka zrobilam to udalam sie na kawe i tu zorientowalam sie ze ten region mimo wspolnego jeziora nie ma juz takich duzych wplywow wloskich. Jak poprosilam o kawe kelener zapytal sie mnie czy ma byc espresso... We moich stronach takie pytanie by nie padlo. Na ulicach rzadko slychac jezyk wloski, jest to miasto typowo turystyczne, uczeszczane przez turysow niemiecko-jezycznych ale slychac tez francuski, angielski, rosyjski.
Pogoda byla dobra, bardzo goraco na szczescie od jeziora docieral do brzegu lekki wiaterek. Zdjecia nie wyszyly mi takie jak chcialam, bo slonce bawilo sie w ciucibabke.
Zawsze moge tam wrocic a narazie pokarze zdjecia takie jakie sa. Pewna jestem ze kiedy jest wieksza widocznosc, powietrze bardziej przejzyste panorama prezentuje sie duzo lepiej.




Zrobilam tez troche fotek roslinnosci fotografalnej :) to znacze glownie tej egzotycznej.





Roznego rodzaju palmy, lawenda, kwiat magnoli na 2 zdjeciach znalazla sie pani, ktora odpoczywala w towarzystwie swojej puszki piwa :)
Tu zrobilam zdjecie lodki, ktora chcialam pokazac C. taka dokladnie znajduje sie na liscie z marzeniami :)







Troche wody dla ochlody, juz ok godziny 11 mialam ochote wskoczyc choc na chwile, niestety nie ma tam plazy ani ja nie bylam na to przygotowana mialam na wyposazeniu tylko plecak z aparatem.


Gigantyczne drzewa zupelnie nie podobne do niczego, na ostatnim zdjeciu wspomniamy bananowiec rosnie sobie u kogos w ogrodzie.
Potem wypatrzylam sanktuarium na gorze, nastepnie spacerujac zupelnie przypadkiem odkrylam kolejke, ktora dowozi nad ten kosciol. Wsiadlam obejzalam budynek tez z gory. Dokladne zwiedzanie zostawilam sobie na nastepny raz, bylo juz poludnie i przebywanie na sloncu grozilo udarem.


Zjechalam na dol i wrocilam do domu gdzie czekaly dla mnie 2 glodomory, ktore nie znajda same drogi do lodowki :)









6 komentarzy:

  1. Pięnie tam! Potwierdzam!
    Byłam tam 3 tygodnie temu:) Opłynęłam całe to jezioro statkiem. Piękna wycieczka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My czesto jezdzilismy kiedys nad jezioro Orta, ktore jest juz w Piemoncie, tam tez pieknie. Byc moze wrocimy tam na urlop w tym roku.

      Usuń
  2. Dwa głodomory :D
    Strasznie zawiłą masz tę drogę do lodówki! :D
    Fajne tak z Tobą pozwiedzać te ciekawe miejsca :)♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za wirtualne towarzystwo, nastepnym razem zabiore ze soba psa, po ostatnim doswiadczeniu z zakazami w nowe miejsca jezdze najpierw sama na zwiady. Teraz wiem co i jak z czworonogami. Widzialm ludzi, ktorzy wsiadali nawet do kolejki linowej z psami :) i wiezli je na spacer na wysokosci 1800 m n.p.m

      Usuń
  3. Piękne widoki! Dzięki za wirtualną wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń