1 września 2013

Normalnie wrzesien

 wszystkim kojarzy sie tak samo-szkola. Tutejsze dzieci tez zaczynaja jutro lekcje jak te w Polsce, natomiast wloscy uczniowe pociesza sie jeszcze wakacjami ze 2 tygodnie to zalezy od regionu. O tym jak edukacja  maluchow wyglada w Szwajcarii dowiedzialam sie  od sasiadki, ktorej dziecko zaczyna szkole Rodzice szwajcarskich uczniow(przynajmniej tych w naszym kantonie) nie musza im kupowac wyprawki. Jedyny wydatek na edukacje dzieci to zakup plecaka cala reszte dzieci dostana w darmowej, publicznej szkole. Podobno nawet wszystkie szkolne wyjscia typu kino, teatry, wycieczki tez jest sponsorowane przez szkole. Natomiast druga sasiadka( uroki wspolnej pralni :))opowiadala mi o swojej corce, ktora w tym roku zdala mature. Dziewczyna zdecydowala sie na studiowanie pedagogiki specjalnej. Szkola, ktora wybrala wymaga od swoich studentow skoczenia rocznego, platnego  stazu w szkole dla dzieci z problemami. Dziewczyna zanim zacznie studiowac juz bedzie wiedziala czy to jest zawod dla niej czy nie. Proste i sprytne.
Dla mnie wrzesien nie ma juz nic wspolnego z edukacja, chociaz nie. Dzis rano Camillo odbyl swoja pierwsza lekcje spiewu i bedzie kontynuowal przez najblizsze tygodnie. Tak wiec mozna powiedziec, ze mam w domu ucznia :)
W moja pierwsza wrzesniowa niedziele nie chcialo mi sie siedziec w domu. Nosilo mnie.
 Po poludniu wybralam sie znowu do Como, targi ksiazki jeszcze trwaja wiec chcialm pobuszowac w ksiazkach. Camillo mial swoje spotkanie z tv wiec pojechalam sama. Grzebanie w ksiazkach okazalo sie nie mozliwe, bo w namiocie bylo po prostu za goraco. Zaczelam sie wloczyc po uliczkach starego miasta, spacer nad jeziorem tez byl trudny wsrod tlumu ludzi. Na szczescie niedzielni turysci nie zapuszczaja sie wszedzie. Udalo mi sie od nich uciec.

Skoro nie udalo mi sie zadbac o ducha, postanowilam, ze zadbam o cialo. Za kazdym razem jak jade do tego miasta mam w planach wstapic do slepu z naturalnym kosmetykami Lush i tyle razy ile to planuje tyle razy o tym zapominam. Dzis mi sie udalo, bo tego nie planowalam.
To te dziwne formy widoczne lepiej na drugim zdjeciu, juz sam fakt posiadania ich w lazience poprawia mi humor, bo pachna fantastycznie. Do kompletu kupilam pare jesiennych lakierow do paznokci, swieczki Yankee na dlugie jesienne wieczory i gumki do wlosow, ktore zawsze znikaja w niewyjasnionych okolicznosciach :) Teraz musze sie tylko skupic i zapamietac, ktory kawalek jest do czego, wiec puki pamietam to zielona kula to peeling do ciala, rozowe cos z kwiatkiem to do kapieli, podluzny kawalek po lewej to mydlo do mycia twarzy a niebieskie z bliska wyglada jak plastelina ten  kawalek dostalam na sprobowanie w ramach gratisu, mozna nim myc wszystko cialo, wlosy, twarz a w razie czego zrobic tez mala przepierke :) Lubie te ich kosmetyki na wage.
Ostatnie zdjecie zrobilam z zazdrosci, ja tez chcialam sie wybrac na wycieczke po jeziorze niestety moje zapalenie uszu jeszcze mi nie minelo do konca, wolalam nie ryzykowac.

5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę ci tej wycieczki - mnie już nosi tak bym chciała gdzieś się wybrać.Może w ten weekend uda mi się pojechać do koleżanki.Takie kosmetyki kupowałam też masowo jak mieszkałam w Polsce.Tu w pobliżu nas niestety nie trafiłam :( Fajne zdjęcia. Trzymam kciuki ,by taki rejs szybko stał się twoim udziałem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupowalas w Polsce kosmetyki firmy Lush? Chyba nie, bo nie maja w PL sklepow firmowych, moze ci chodzi o jakies inne mydla na wage. Ja w Como tez weszlam do takiego sklepu z mydlami ale jak uslyszalam rozmowe sprzedawczyni z 2 klijentkami to mi rece opadly i poszlam do Lush. One po prostu dziwily sie jak mozna zrobic mydlo o zapachu owocow. Jak oni to robia? Pani sprzedajaca powiedziala z rozbrajaca szczeroscia- nie mam pojecia. Natomiast w sklepie w ktorym robie zakupy personel jest zawsze swietnie przeszkolony, fakt ceny sa duzo wyzsze ale za to wiem za co place.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzdycham do zdjęć :)
    Lush nie miałam, a szkoda bo już nie raz słyszałam, że zapach mają niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko zapach sa tez bardzo wydajne i skuteczne. Mozna je np. zabrac do bagazu podrecznego, bo nie sa w plynie.

      Usuń
  4. Ale tam u Ciebie ladnie:) Apropos Lush to rowniez sie wybieram i wybrac nie moge...:)
    Pozdrawiam cieplutko
    http://insidedreamhouse.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń