28 października 2013

Podwieczorek w nowym domu

Pomalowalam dom a raczej domek, ktory kupilam w zeszlym tygodniu na starociach. Brazowy mi sie nie podobal i nie bylabym soba gdybym go nie przemalowala na jakis jasny kolor. Wybralam bardzo jasny bez na sciany. Dach zostal calkowicie zmieniony, po stary okazal sie polamany przy okazji pomalowalam go na ciemny bez. Poprzecieralm postarzylam i tak sie prezentuje moj robotkowy dom.
W srodku zamieszkaly akcasoria do recznych prac. Jest maszyna do szycia i kolowrotek do welny i zelazko, mini naparstek, sloiczek z guzikami, pojemnik z tkaninami, koszyczek z wloczka, no i szpulka z czerwona nicia.




Jest tez malusia filizanka na poranne espresso i kubek na popludniowa herbate :)
Kiedy juz dom jest urzadzony nadeszla pora na podwieczorek. Ja ostatnio jem duzo owocow a teraz jest sezon na moj ulubiony owoc- kaki.
Jak sprobowalam go pierwszy raz to nie smakowal mi wcale, bo okazalo sie, ze zle sie do niego zabralm.
Potem wytlumaczono mi co i jak, od tamtej pory jem je ciagle jak tylko dojrzeja czyli na przelomie pazdziernika i listopada. Zasady sa dwie po pierwsze owoc musi byc bardzo dojzaly, sprawiajacy wrazenie prawie popsutego, po drugie nie jada sie skorki, bo psuje smak wszystkiego. Ja go zazwyczaj jem lyzeczka, wczesnie rozkrajam go na cwiartki z tej drugiej miekkiej strony. 


18 komentarzy:

  1. a już myślałam że znowu się przeprowadziliscie
    a dlaczego w domku mieszka kot?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie narazie przeprowadzki sa tematem tabu w naszym domu. Jak to dlaczego mieszka kot? Bo my koty tez bardzo lubimy.

      Usuń
  2. Domek po przeróbkach wygląda świetnie, zdecydowanie odmłodniał :) I dobry pomysł na jego wyposażenie - pasmanteryjne miniaturki są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. Tak jak go zobaczylam to odrazu wiedzialm co w nim zamieszka.

      Usuń
  3. Domek jest uroczy ale ja praktyczna jestem i już się zastanawiam jak kurz z niego ścierać:)
    Właśnie teraz jest sezon na te owoce i codziennie je podziwiam w ogródkach sąsiadów. Muszą znowu go zasmakować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje! A co do kurzu to bardzo proste trzeba miec miniaturowa szmatke i duzo cierpliwosci ale dla mnie to nie problem. Ja owoce tez widuje na wielu drzewach i wiekszosci przypadkow wlasciciele nie daja rady wszystkich zjesc sami ale niestety nikogo z nich nie znam osobiscie. Zostaje mi tylko super market a tam kosztujanie malo.

      Usuń
  4. Kupiłam wczoraj z ciekawości kaki. I chyba wybrałam złe i będzie musiało poleżeć. Moje jest całkiem żółte. I w sumie też nie wiem jak mam się do tego zabrać. Miałam szukać instrukcji w necie jak jeść ale dzięki tobie mam już jakiś kierunek dobrania się do owocu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uluz je blisko jablek wtedy dojrzeja szybciej.

      Usuń
  5. Śliczny domek! I nawet kotek w nim mieszka :)
    Kaki uwielbiam, ale zawsze musi troche poleżeć w domu od chwili zakupu by dojrzał. Właśnie wczoraj wieczorem się nim zajadałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna robota! Super to wygląda teraz:) A owocu tego strasznie nie lubię.Mieszkając jeszcze na Sycyli nabrałam się raz mając ochote ogromna na pomidora.Jakie było moje zdziwienie jak odkryłam,że jest słodki!Od tamtej pory nie mogę znieść:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Domeczek wyszedł pięknie! Kaki to były moje ulubione owoce, zajadałam sie nimi we Włoszech. Widuję je w Polsce ale zypełnie niedojrzałe a nie wiem czy czekanie az dojrzeją w domu ma sens? Wiesz coś na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze to ma sens wystarczy ulozyc kaki w towarzystwie jablek to przyspieszy dojrzewanie i beda dobre. Ja akurat tej metody nie probowalam ale zawsze staram sie trzymac jablka daleko od wszystkich innych owocow, bo wtedy dojrzewaja szybciej. Jablka wydzielaja etylen, ktory tak dziala na inne owoce.

      Usuń
  8. Ale uroczy ten domek :)
    Kaki powodowały u mnie drętwienie języka, pewnie były niedojrzałe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za domek. A jesli chodzi o owoce to jestes kolejna osoba, ktora potwierdza, ze pisanie o glupotach na blogu ma sens, bo zawsze sie moze komus przydac. Moim zdaniem powinnas zrobic drugie podejscie do kaki. To naprawde dobre owoce ja tez zrozumialm to po kilku probach. Dzis kupie te takie nie dojrzale na probe, zeby zobaczyc jak dojrzewaja w domu.

      Usuń
    2. Chętnie zrobię drugie podejście, jeśli tylko uda mi się kupić albo wyhodować? :)
      'Ofkors', że pisanie na blogu o głupotach ma sens ;)

      Usuń