13 października 2013

Wazny projekt

Siedze sobie i plete, wciagnelo mnie na dobre. Kupilam sobie kiedys takie cos co nie wiem jak sie nazywa ale robi sie tym wloczkowe rurki. Jak juz rurka zrobila sie za dluga doszlam do wniosku ze przydalby sie jakis pojemnik lub koszyczek na robotke. Do pomyslu do realizacji minelo pare minut. Powstal filcowy bordowy pojemnik z gigantycznymi, drewnianymi guzikami.
Juz teraz wiem, ze musze sie zmechanizowac kupie po prosu mlynak dziewiarski do tego typu wyrobow. 
   A tymczasem wczoraj moje pikantne papryczki zamieszkaly w sloikach za kilka dni beda gotowe do uczestniczenia w naszych posilkach albo raczej moich,bo Camillo ich nie lubi. 
 

 Zazwyczaj opowiadam tu o mnie i o moich pracach. Tym razem postanowilam sie pochwalic praca Camillo tym bardziej, ze nie bedzie to sluzyc tylko nam. Chodzi o Wenecje, firma Camillo brala udzial w projekcje Mose to system metalowych zapor, ktore beda sie podnosic razem z podnoszacym sie poziomem Adriatyku i dzieki temu zapobiegac ciaglemu zalewaniu miasta. Camillo zaprojektowal instalacje rurowe do tego systemu. Kiedy budowa  bedzie skonczona i wszystko bedzie dzialac jak zaklada projekt jest szansa ze uchroni to Wenecje przed wielka woda i erozja. To troche kontrowersyjna sprawa ale jest szansa, ze dziki temu bedzie mozna podziwiac Wenecje jeszcze przez kilka wiekow. W kazdym razie jestem z niego dumna :) A dlaczego pisze o tym teraz, bo wczoraj odbyla sie pierwsza proba systemu, ktorego budowa ma byc ukonczona w 2016 roku.
Mam nadzieje odwiedzic to miasto, bo jeszcze mnie tam nie bylo.


10 komentarzy:

  1. Gratuluję Camillo i trzymam kciuki, aby wszystko się udało!
    Ja wczoraj siadłam do maszyny...i porażka na całej linii! Uszyłam potworka, ale okiełznanie niby tej prostej i nietrudnej maszyny, to dla mnie nie lada wyczyn! Ja kompletnie nie wiem, jak Ty i inne osoby szyjące, potraficie to robić?! A przyszywać małe elementy to już w ogóle czarna magia! Moje cory mnie podnosiły na duchu: mama, dasz radę! Ufff...więc jak tak patrzę na cokolwiek własnoręcznie uszytego to podziwiam przeogromnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poddawaj sie zapewniam cie ze uzywanie maszyny do szycia wymaga cwiczen a uszycie potworow to juz wyzsza szkola jazdy. Trzeba zaczac od czegos prostego. Nie wiem o jakie male elementy ci chodzi ale ja np. male elementy lalek/maskotek szyje przed wycieciem tzn. odrysuje forme na materiale zszywam a potem wycinam, dzieki temu nie mam pod stoptka malusiech kawalkow.

      Usuń
    2. Masz rację, za mało używam maszyny! I powinnam wybierać prostsze formy zdecydowanie a nie rzucać się na głęboką wodę, ale tak to już ze mną jest! Klej Magic pomógł :) Choć straszydełko pewnie długo nie przetrwa, ale co tam, jakoś trzeba próbować. I...chyba codziennie będę tę maszynę wyciągać i coś dziergać, to chyba dobry pomysł! Eureka ha ha ha. Dzięki i pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. eWciu bardzo pięknie to wymyśliłaś buziaki Maria

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz zmysł do robódek jak widać! A co będziesz tworzyć z tych rurek? Gratuluję Camillo, nie dziwię się, że jesteś z niego dumna bo to duża sprawa. Ja byłam w Wenecji kiedy była zalana i muszę powiedzieć że z tym Mojżeszem to chyba dobry pomysł chociaż wygląda niepięknie to trudno, szkoda tego niezwykłego miasta które i tak niszczeje ale może przynajmniej ten proces nieco się spowolni. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tych rurek ma byc cos w rodzaju szaliko-naszyjnika.
      Camillo wlasciwie sam tego nie robil a pracowalo przy projekcie pare osob, byc moze nawet ja ale juz tego nie pamietam. On po prostu byl szefem. Na szczecie tego na co dzien nie bedzie widac , bo bedzie pod woda. To niezwykle miast niszczeje z wielu powodow ale niestety wlosi sie jeszcze nie zorientowali ze powoli usmiercaja kure znoszaca zlote jajka. Nazaw projektu nie pochodzi od biblijnego Mojzesza, choc takie tlumaczenie znalazlam w niektorych polskich artykulach na ten temat. Mose to MOdulo Sperimentale Elettromeccanico.

      Usuń
    2. No popatrz, a ja jak i wiele innych osób sądziłam, że to od Mojżesza, który rozdzielił wody Morza Czerwonego! Dzięki za wyjaśnienie chociaż ten koncept z Mojżeszem brzmi tak romantycznie...Tak czy inaczej bycie szefem przy takim projekcie nawet jeśli to tylko jego część to rzecz nieprzeciętna a jeśli i Ty masz tam swoją cegiełkę to jeszcze piękniej! Jeśli zaś chodzi o te rurki to mam nadzieję że pokażesz nam efekt końcowy. Pozdrawiam;)

      Usuń
    3. Oczywiscie ze pokaze, ja zawsze pokazuje :) Po tu jestem:)

      Usuń
  4. A wiesz ,że właśnie wczoraj( do dziś nie miałam internetu) mówiłam G. że przydałoby się żeby ktoś w końcu coś zrobił w tej Wenecji ,bo wkrótce ją zaleje i nie zdążę jej zobaczyć, a tu proszę.Gratulacje dla Camillo:) Dla ciebie również - świetne są te Twoje pomysły. Ja na razie utknęłam na pomysłach- Elena zupełnie nie daje mi pracować i tworzyć:(Pozdrawiam z deszczowego Pesca...

    OdpowiedzUsuń