27 grudnia 2013

Sekrety kuchni

Swieta zaliczam do udanych odpoczelismy, zregenerowalismy sily, troche pomogla nam w tym pogoda przez dwa dni nieprzerwanie padal deszcz a pierwszego dnia wial silny wiatr nawet wyjscie do ogrodu bylo niemozliwe. Nasi goscie po raz kolejny potwierdzili, ze potrafie doskonale gotowac. Czesto zdarza mi sie przekonac ludzi i tych malych i duzych do sprobowania potraw, ktorych zazwyczaj nie jadaja. Tym razem bylo tak z moja przyjaciolka i salatka jarzynowa, ktorej ona nie jadala az do kolacji u nas. Camillo, ktory sie przekonal by sprobowac lazanek z kiszona kapusta. Kiedys corka kuzynki C. zaskoczyla wszystkich, zjadla dwie porcje gnocchi alla romana(niedlugo podziele sie przepisem) przed podaniem jej na stol jej mama zapowiedziala, ze dziecko tego nie dotknie, bo w domu odmawia jedzenia ich.
Wiem, ze to malo popularne tak sie chwalic ale to jedna z niewielu rzeczy w zyciu, ktorych jestem pewna, ze bardzo dobrze gotuje.  
 Na naszym swiatecznym stole zabraklo tylko super swiatecznego dania- lasagne. To ulubiona potrawa Camillo i co ma wisiec nie utonie aby przedluzyc swiateczna atmosfere przygotowalam ja dzisiaj.
W prezencie poswiatecznym podziele sie z wami moim tajemnym przepisem. Smakuje wszystkim i zawsze zbiera wiele komplementow.
Potrzebne skadniki to:
Makaron na lasagne
Ser grana padano lub parmezan
Mieso mielone wolowo-wieprzowe 0,6kg
Przecier pomidorowy 1 butelka- 700ml
cebula-1 srednia
Olej z oliwek
Nalezy zeszklic cubule pokrojona w drobna kostke na oleju potem dodajemy mieso i obsmazamy tak zeby cale zmienilo kolor na koniec wlewamy pomidory, gotujemy wszystko ok polgodziny.
do lasagne potrzebny bedzie tez bialy sos zwany beszamelem we Wloszech mozna kupic taki gotowy w kartonie jednak jest on badzo latwy do przygotownia.
Skladniki
litr cieplego mleka
100g masla
100g maki
Galka muszkatolowa
Rozpuszczamy maslo nastepnie wsypujemy make i mieszamy wszystko razem trzepaczka. Nastepnie wlewamy cieple mleko i mieszamy wszystko dobrze zeby nie zrobily sie grudki. Gotujemy na wolnym ogniu ok.15 minut. Ma miec konsystencje rzadkiego budyniu. Na koniec dodajemy swiezo starta galke muszkatolowa. Co do te przyprawy to ja nie uznaje te zmielonej musi byc tarta na bierzaco. Galka muszkatolowa bardzo szybko wietrzeje i kupowaniej tej tartej nie ma wiekszego sensu.
Kiedy oba sosy sa gotowe mieszamy je razem to jest wlasnie to co ja robie inaczej niz reszta swiata. Potrzebny bedzie tarty parmezan lub grana padano. Ja zamiast tarki uzywam miksera do rozdrobnienia go. Im wiecej tego sera tym lepiej. Do lasagni nie dodaje sie innego sera zadnej mozzarelli, goudy itd.
Przystepujemy do skladania wystkiego do kupy. 
Naczynie zaroodporne smarujemy mieszanka sosow na to suche platy makaronu(nie trzeba go wczesniej gotowac) potem smaruje obficie sosem, posypujemy parmezanem, znowu makaron, sos i tak do wyczerpania skladnikow. Na koniec musi byc sos i duzo tartego sera. Pieczemy w nagrzamym piekarniku jakies 20-25 minut. Nastepnym razem lasagne beda w wersji wegetarianskiej.  
Drugim takim daniem, tym razem slodkim ktorym sie moge z wami podzielic jest krem maskarpone. Przepis tez jest zmodyfikowany przezemnie ale dzieki temu zyskal wielu zwolennikow. W tym roku nawet byly telefony z prosba o zdradzenie tajemnicy. Dlaczego moj krem jest lepszy od tego, ktory robia inni. A juz potwierdzeniem wyzszosci mojego kremu na reszta bylo swiateczny podwieczorek u nas w domu z bratankami C. Cala trojka zazyczyla sobie krem do panetone, co ich mama a moja szwagierka straszenie oburzona skomentowala: Ciekawe dlaczego jak ja robie ten krem to nigdy go nie chcecie jesc? Biedne dzieciaki nie wiedzialy jak powiedziec mamie, ze nie umie go robic.
Oto sam przepis, bo krem sie na zdjecia nie zalapal.
500g serka maskarpone
3 jajka
3-4 lyzki mialkiego cukru brazowego
3-4 lyzki jakiegos aromatycznego alkoholu moze byc np. rum, marsala, vin santo. Ja dodalam miodowego burbonu, ktory dostalismy na gwiazdke. Zeby nie bylo, ze daje alkohol dzieciom to najmlodsze z tych dzieciakow ma 16 lat :)

Zaczynamy od ubicia bialek na sztywna piane, jesli uzyjemy do tego szklanej lub ceramicznej miski to jest wieksze prawdopodobienstwo ze sie uda ubic ta piane no i slynna szczypta soli nie zaszkodzi. W drugim naszyniu ubijamy zoltka z cukrem na gladka mase nastepnie dodajemy po 2 lyzki sera co jakis czas ciagle ubijajac. Na koniec wlewamy alkohol i  piane z bialek mieszajac drewniana lub plastykowa lyzka z dolu do gory. Krem powiniem byc gladki i puszysty ale nie plynny. Dobrze jest go wstawic do logowki przykryty folia spozywcza na co najmniej pol godziny. Jesli ktos nie chce dodawac alkoholu albo nie ma odpowiedniego to moze zrobic bez. Nie polecam dodawanie esencji zapachowych, bo psuja efekt nadajac kremowi chemiczny smak.

2 komentarze:

  1. na pewno pzrepyszne ... pozdrawiam ciepluteńko
    i zycze wszytkiego co najlepsze po swietach :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności!Muszę wypróbować ten sposób z serkiem mascarpone.Ja zawsze odrzucałam białka.

    OdpowiedzUsuń