22 marca 2014

Jak dobrze miec sasiada

Ja to mam talent. Wyszlam spod prysznica z poparzonymi stopami tzn. nie stalo mi sie nic zlego ale czyje stopy takie lekko przypieczone. Z tutejszych kranow leci wrzatek i ja dzis o tym zapomnialam otworzylam wode i zanim weszlam do kabiny woda zdarzyla rozgrac brodzik w polaczeniu z moim lodowatymi stopami  byl efekt psssss. Moze sobie zapamietam na dluzej zeby nie odkrecac wody na maksa:)
Wiosna  przywitala nas ochlodzeniem dzis bylo tylko 18°C w porownaniu z niedziela kiedy bylo ok 27°C. Wieczorami jest jeszcze chlodno i dzieki temu nabawilam sie bolu gardla.
Dzis robilam kolejne zdjecia wiosny daleko nie musialam szukac, bo zakwitla nam czeresnia co mnie bardzo zdziwilo, bo zapomnialm ze to drzewo rosnie nam w ogrodzie. W zeszlym roku zakwitla a na drugi dzien byla wichura z deszczem no i bylo po kwiatkach dlatego dzis polecialam z aparatem, by uwiecznic ten cud natury :), bo jutro ma znowu padac. Poprawka juz pada.
Do tego zrobilam zdjecia dziko rosnacych kwiatkow a jakich dowiecie sie ze zdjecia, bo nie posiadam polskich znakow i nazwa ich wychodzi bez sensu .
No i jeszcze kwiatki z dnia kobiet ,udalo im sie przetrwac i nawet rozkwitlo ich duzo wiecej. 
Kiedy tak latalam sobie z aparatem po ogrodzie przydybala mnie sasiadka i obdarowala mnie paczka kawy w kapsulkach, ktora kupila przez pomylke. Akurat sie nadawaly do mojego ekspresu(moglam go chociaz umyc do zdjecia) :) 
Musze powiedziec ze mamy fajnych sasiadow jak na ludzi, ktorych krotko, bo mieszkamy tu 2 lata to sa to naprawde swietni ludzie chociaz nie bez wad. 
Kiedy w stycznui zachorowalismy obydwoje i przez tydzien ani ja ani Camillo nie wychodzilismy z domu to kilka osob zadzwonilo  zeby sie zapytac czy wszystko ok, bo nasz samochod stoi calymi dniami na parkingu i zaczeli sie martwic. Jak sie dowiedzieli, ze chorujemy to zaproponowali zrobienie zakupow. No kto ma takich sasiadow?
Druga moja sasiadka taka bardziej psiapsiolka podzielila sie ze mna swoja kolekcja probek kosmetykow z apteki jak dowiedziala sie, ze ja tylko takich uzywam. Teraz krem do rak Nuxe musze miec koniecznie. 

Jeszcze inna czesto zaprasza mnie na kawe, zebym tak calymi dniami nie siedziala sama w domu. Pani, ktora jest przede mna w grafiku korzystania z pralki i ona zawsze informuje mnie ze juz skonczyla dzieki temu nie musze czekac do wieczora kiedy zacznie sie moja tura. Robi to z czystej uprzejmosci. 
Podoba mi sie, ze nie mijamy sie z sasiadami po cichu na klatce zawsze znajdzimy czas na krotka pogawetke o tym co slychac albo zeby pokopac pilke z ich dziecmi, czy podrapac psa.
 Mysle, ze kiedys zmienimy mieszkanie i wtedy po raz pierwszy w zyciu bedzie mi bardzo szkoda ze wzgledu na sasiadow. 
A my tu jutro bedziemy losowac osobe do ktorej pojedzie gazeta i szmatki:) 

3 komentarze:

  1. Aż miło poczytać o sąsiadach... Ja nawet po wyglądzie nie kojarzę swoich, tzn. jak mijam kogoś na klatce to nawet nie wiem czy to mieszkaniec czy gość. Kojarzę jedynie rodziny z mojego piętra...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrych sąsiadów macie :) U mnie na drzewkach w ogrodzie pojawiają się pierwsze pączki. Bardzo lubię wiosnę

    OdpowiedzUsuń
  3. tacy sąsiedzi to skarb ... kwieteczki cudne, ale miałaś super ciepełko nawet te 18 stopni jest super ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń