22 sierpnia 2014

Pies w podrozy

Witam! Po malej przerwie. Mial byc post przedurlopowy ale po prostu wyjechalismy wczesniej :) Nie zdarzylam.
W tym roku naszym celem znowu byla Polska tym razem moje rodzinne strony czyli lubelszczyzna.
To pierwszy post z serii po urlopie, bo jest o czym pisac. Dzis o tym ze posiadanie psow wcale nie wyklucza wyjazdow wakacyjnych i viceversa. Jak wszystkim wiadomo obecnie mamy 2 czworonogi w tym jeden bardzo stary, bo Popa ma juz prawie 16 lat i o nia martwilismy sie najbardziej. Poczatkwo chcielismy ja zostawic na ten czas w psim hotelu nawet obejzelismy kilka w okolicy ale nie zdecydowalismy sie na zaden. Ostatecznie Brick i Popa pojechali z nami. Przejechaly w samochodzie lacznie ponad 4000 km. Zadowolone i szczesliwe.

W domu nie zyja w jakies wielkiej przyjazni kazde z nich ma swoj kat i szczegolnie nie szuka towarzystwa drugiego w samochodzie musialy dzielic tylne siedzenie. Kupilismy specjalny pokrowiec na tylna kanape dzieki temu nie mialy mozliwosci przejscia na przod, nie spadaly na dol w czasie hamowania, no i mialy wiecej miesca. Do tego wylozylam im legowisko ich ulubiona domowa narzuta. oba byly przypiete pasami aby na parkingach mozna bylo spokojnie otwierac drzwi bez obawy ze wyskocza. 
Najwazniejsze dla psa w czasie podrozy, szczegolnie latem jest picie musi miec dostep do swiezej wody. Brick przez 2 dni podrozy nic prawie nie jadl ale wody wypil bardzo duzo. 
Troche sie martwilismy jak to bedzie kiedy beda musialy dzielic tak malo miejsca. Nasze obawy byly zbedne w drodze powrotnej spaly albo na jednej albo na drugiej stronie. 


Byly momenty kiedy Popa wykorzystywala Bricka aby zajrzec co sie u nas dzieje po prostu opierala przednie lapki na nim i zerkala a on nawet nie mrugna :)
Cos czego wszyscy wlasciciele psow obawiaja sie najbardziej to szukanie noclegu/hotelu z psem. My spalismy tylko na terenie Polski, zarerwowalismy domek w osrodku wypoczynkowym u celu naszej podrozy a po drodze robilismy postoj w przypadkowych miejscach. NIGDY ALE TO NIGDY NIE ODMOWIONO NAM NOCLEGU ZE WZGLEDU NA PSY. Sa miejsca gdzie za psa trzeba zaplacic, czasami nawet duzo ale to sporadyczne przypadki zazwyczaj kosztuje od 5 do 20 zl za noc. 
w jednym hotelu w Zorzelcu powiedziano nam ze maja nawet specjalne pokoje dla podrozujacych z milusinskimi ale odradzono nam nocowanie tam, bo akurat bylo wesele. 
W drodze na urlop zatrzymalismy sie w takim przydroznym hotelu i tam jak juz pakowlismy sie do wyjazdu rano, pani recepcjonistka bardzo sie zdziwila, ze psy jezdza na tylnym siedzeniu. A gdzie maja jechac na dachu? :)
Na podrozowanie z postojami na noc trzeba sie odpwiednio przygotowac. Po pierwsze maly bagaz z bielizna i kosmetykami na zmiane, zeby nie rozpakowywac calego majdanu, miski na wode i cos do posprzatania ewentualnych niespodzianek zostawionych przez psiaki. Brick i Popa grzecznie zostawaly w pokoju kiedy my wychodzilismy na kolacje a tego psy mozna nauczyc. 
Polskie stacje benzynowe przy autostradach i nie tylko przygotowane sa na czworonoznych podroznych. 
Taka miske znalezlismy na A4 ale bywaly takie zwykle michy z woda bez napisow :)
Trzeba pamietac o workach na kupe, bo te jeszcze nie sa w standardzie.
Na nasz caly pobyt zarezerwowalam domek w takim osrodku, ktory wielkim literami na swojej stronie oglaszal ,ze nie akceptuja zwierzat a ja mimo to zadzwonilam i zapytalam sie o miejsca, nawet nie chceli za to zadnych pieniedzy. Nasze psy przez tydzien mieszkaly za darmo.  Zamieszkalismy na wsi miedzy Lublinem a Chelmem o wdziecznej nazwie Wolka Cycowska. Jest tam Gospodarstwo agroturystyczne "Marynka" ale o nim napisze w innym poscie. 
Tak prezentowal sie domek jak widac mielismy do dyspozycji spora werande, niestety domek nie byl ogrodzony wiec Brick i Popa mogly na nia wychodzic tylko na smyczy. Pomyslelismy, ze kupimy kawalk siatki i zaczepimy ja w wejsciu aby psy mialy troche swobody. Zapytalam sie wlascicieli czy nie bedzie im to przeszkadzalo a oni zaproponowali, ze sami to zalatwia i po kilku minutach byla juz gotowa bramka. 
Byle jakie zdjecie ale oddaje sens. Psy czesto zostawaly same, wtedy je zamykalismy w domku dla pewnosci zostawilam moj numer telefonu w recepcji, gdyby raptem zaczely hlasowac i przeszkadzac innym gosciom. Nigdy sie to nie zdazylo. Podrozowanie z psami samochodem to juz dla nas nie problem. Wystarczy chciec. Popa o ktora obawialismy sie najbardziej, nawet weterynarz odradzal zabranie jej w tak dluga podroz, po powrocie jest jak nowo narodzona i to ona chyba naladowala najbardziej baterie :)
W nastepnych posice o tym jak spedzili urlop ci po drugiej stronie smyczy. 

5 komentarzy:

  1. Tyle razy psioczy się na tę naszą Polskę, że taka zacofana, że ludzie nie tacy, i tym z większym zaskoczeniem i przyjemnością wszystko czytałam. Na Waszym przykładzie, cieszę się bardzo, że i stosunek do zwierząt jest coraz lepszy i troska o turystów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widać dla chcącego nic trudnego! :) Jeśli chodzi o spokój w czasie podróży, to myślę, że połączyła je wspólna "niedola" podróży ;))
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę, a jednak można psiakom zorganizować wakacje
    i kto by pomyslał, że tak jest u nas w Polsce?
    swietny pomysł z pokrowcem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że podróż się udała,wróciliście zadowoleni, psy także. To było wyzwanie, te 4000 km, ale się udało, to najważniejsze:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać na zdjęciu, że psiaki zadowolone. Miały dużo przestrzeni z tyłu. Super!
    My zawsze podróżujemy z fretką. Tym razem pojechała z nami do Chorwacji. Podróż znosi lepiej niż my:) Cały czas w swojej podróżnej klatce w bujającym się hamaku. Kto by tak nie chciał? Klatka zajmuje pół tylnej kanapy. To córka ma mniej miejsca:) Tym razem za pobyt zwierzaka płaciliśmy 5 euro za dobę. Różnie to jest z tymi opłatami. Zdarza się, że od takiego małego, praktycznie klatkowego zwierzaka, nic nie płacimy. Dwa moje koty umieściłam na czas urlopu w kocim hotelu. Były w nim w zeszłym roku i teraz już wiedziały gdzie są i aklimatyzacja przeszła całkiem dobrze.
    Pomysł z bramką był świetny. Psy pewnie też były z niego zadowolone.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń