25 sierpnia 2014

Zakupy, prezenty czyli urlop w Polsce

Lato w tym roku nie pokazuje sie za czesto w naszych stronach, glownie pada deszcz i to w baaaardzo duzych ilosciach. W Polsce lato bylo cieplejsze niz we Wloszech, my sie o tym nie mielismy okazji przekonac, bo deszczowa chmura przywlokla sie za nami i co chwile padalo.
Zainstalowalismy sie w gospodarstwie agroturystycznym w malej wsi na koncu Polski.
Miejsce znajduje sie 1km od drogi asfaltowej, kiedy sie  wjezdza ma sie wrazenie, ze cywilizacja zostala bardzo daleko. Jednak nie brakuje tam niczego. Osrodek nazywa sie Marynka prowadzony jest przez rodzine zakrecona na punkcie tenisa, jest tam piec kortow tenisowych ale o tym wszystkim przeczytacie na ich stronie. Ja tylko powiem, ze dla nas bylo to doskonale miejsce do odpoczynku i nic nie robienia. Odpadlo nawet gotowanie, bo maja tam tak doskonala kuchnie ,ze stolowalismy sie tam 3 razy dziennie.
Osrodek Marynka w naszym obiektywie.
obowiazkowo na urlopie w Polsce trzeba zrobic zakupy. Kupuje sie to czego nie ma lub to co kosztuje zdecydowanie mniej. Moje zakupy byly bardzo standardowe czyli 3 x "K": ksiazki, kosmetyki i kielbasa :)
Tej ostatniej przemycilismy troche, bo zapomnialam, ze od 1 lipca zmienily sie limity i do Szwajcarii wolno nam wwiezc tylko 1 kg miesa i produktow miesnych na glowe. Troche na granicy mialam stracha ale na szczescie nas nie skontrolowali.


Zupelnie legalnie przyjechala za to mala kupka ksiazek, kilka naturalnych kosmetykow dlatego ze kosztuja 3-4 razy mniej niz tutaj.


Dostalismy kilka prezentow. Od mojej siostry i jej meza lornetke i plyte z autografem Munika z T.Love. Kiedys to byl jeden z moich ulubionych zespolow:)



A od mojej kolezanki z podstawowki dostalam zakwas  z ktorego jutro bede piec juz drugi raz chleb. 
Mam nadzieje, ze bedzie tak dobry jak ten pierwszy.





2 komentarze:

  1. Cześć Ewuś!
    Gdzie foto kiełbasy?
    Ja dzisiaj obiadek właśnie z kiełbaską robię a do niej kasza gryczana:)
    Ja przywiozłam tylko kiełbasę i ptasie mleczko:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie zakwas rozczulił :) świetny prezent :)

    OdpowiedzUsuń