28 września 2014

Elektryczny

Chlopy sa jakies inne. Camillo wczoraj wrocil z biora wkurzony jak nie wiem co, po drodze zahaczyl o sklep kupil lampy sufitowe, jeszcze sie dobrze nie przebral i juz wiercil dziury w suficie. Obiadu nawet nie chcial zjesc. W ciagu pol godziny mialam w koncu porzadne oswietlenie w salonie. 
Nauczylam sie przy okazji paru nowych przeklenstw po wlosku, ktorych wczesniej nie slyszalam:)
Nic specjalnego, dwa plaskie talerze i zarowka pod nimi zawsze to lepsze niz sterczacy kabel z jednej strony i zarowka w oprawce z drugiej. Czekalam na to 2,5 roku. Szkoda tylko, ze taki moment sobie wybral, bo ja akurat wyjatkowo dobrze wysprzatalam dom wypastowalam nawet parkiet. Po tej jego akcji z wierceniem moje sprzatanie szlag trafil:( 
Na pocieszenie dostalam roslinke, bo sklep mial tez czesc ogrodnicza taki szwajcarski odpowiednik Leroy Merlin. Oto moja dracena, musze teraz poszukac ladnej oslonki na doniczke. 
Taki ma sposob Camillo na nerwy jak dla mnie bomba. 
A co na to Brick przestraszyl sie wiercenia i zwial w najdalszy kat ogrodu, ukryl sie pod lozkiem? 
Nie, ogladal sobie wszystko mniej wiecej w tej pozycji, pol metra od drabiny na ktorej stal C. 

Dawno nie bylo tu akcentow muzycznych, akurat ostatnio najczesciej slucham polskiego bardzo udanego duetu Brodka/ Podsiadlo. No i pasuja do sytuacji :)



4 komentarze:

  1. Faceci zawsze znajdą odpowiedni moment. Mój Marek zawsze nabiera ochoty na mycie szafy lub górnych szafek w kuchni jak na dole jest już błysk. Standard. Ciesz się, że Camillo nie czekał z tym wierceniem do Bożego Narodzenia:)
    Dracena śliczna. Ja uwielbiam kwiaty i miałam ich całe mnustwo w polskim mieszkaniu tutaj nawet nie ma parapetów... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak we wloskich mieszkaniach nie ma wewnetrznych parapetow albo sa bardzo rzadko, ja do roslin podobno nie mam reki, tak mowia a moim zdaniem jestem po prostu zapominalska a kwiaty same sie wdy nie napija:)

      Usuń
  2. Bo do wiercenia to potrzebny jest pomagier z odkurzaczem w reku. Przystawia sie rure jak najblizej wiertarki i mniejszy syf. Patent mojego taty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam patent twojego taty, my tez tak robimy sa nawet specjalne koncowki do wiertarki zeby je z okurzaczem polaczyc, tylko ze jak sie wierci dziure w suficie ten manewr z odkurzaczem juz tak dobrze nie dziala.

      Usuń