3 listopada 2014

Nareszcie kreatywnie

Odkopalam moja pracownie w sobote, ostatnio uzywalam jej do skladowania czystego prania. Po prostu z pralni ladowalo to w tym, najmniej ostatnio uzywanym pokoju ale KONIEC TEGO!!! Od dzis pracownia jest mi znowu potrzebna. Juz w niedziele zabralam sie za malowanie, odnowilam moja mala poleczke, ktora w pierwszej wersji wygladala okropnie, nie wiem co mna kierowalo kiedy ja decoupowalam pierwszy raz. 
 

Na szczuescie juz na ten koszmar patrzec nie musze do zmiany zainspitowala mnie samoprzylepna tkanina, ktora kopilam niedawno. Pomalowalm calosc na jasno niebieski kolor i po prostu przykleilam material. Musze powiedziec, ze bardzo fajnie sie z nim pracuje, przkleja sie na amen ale jak trzeba to daje sie poprawiac, odklejac.  Okleilam nim tez kilka pudelek np. po tablecie, po telefonie itd ale nie robilam zdjec, bo nie :)
Nowa polka prezentuje sie tak: 


Na drugim zdjeciu polka w uzyciu, trzymam na niej tylko male rzeczy, bo nie jest w zaden sposob przymocowana wiec lepiej nie klasc tam ciezkich przedmiotow. To by bylo na tyle poprawiania "mebli" w pracowni, cala reszta prezentuje sie tak jak chce. 
Przy okazji znalazlam cos czego nigdy nie pokazalam a jest to biscornu wyhaftowane juz kilka miesiecy temu, wyladowalo w szufladzie niedokonczone, brakowalo guzika. Guzik przyszylam i pokazuje.

Powoli zaczyna przygotowywac sie do grudniowych swiat w tym roku tez wszyscy zostana obdarowani przez nas cistkami mojej roboty. 

We wczorajszej gazecie lokalnej znalazlam reklame swiatecznego asortymentu naszego wsiowego supermarketu ,zrobiona na bardzo fajnym twardym papierze az szkoda zeby sluzyla praktycznie do niczego. Odrazu wpadlam na pomysl, ze moge go wykorzystac, zrobie z niego opakowania na te ciastka. Dzis pobieglam do dystrybutora tych gazet a tam ta kolorowa wkladka lezala juz na bok, ludzie brali sobie gazete a reklamy rostaiwali obok. Przytargalam do domu ze 20 takich katalogow :)

A na drugim blogu o moich ciastkowych zakupach. 

3 komentarze:

  1. Półeczka wygląda świetnie a biscornu to jest coś za co nigdy nie umiem się zabrać,żeby mieć takie swoje cudeńko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, a mnie sie koszmarek bardziej podoba niz nowa odslona:P Ale poleczka niemoja, wiec ... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie półka podoba się w obu odsłonach:)
    Biscornu świetnie wyszło! A pomysł na wykorzystanie niechcianych katalogów jest idealny. Będę z nich fajne opakowania:)

    OdpowiedzUsuń