22 listopada 2014

Taki tam fart :)

U nas jest piekna sobota jak tylko skoncze roboty w domu lece gdzies na swieze powietrze i bede sie dotleniac. Narazie jednak musze sie wam pochwalic jakie mielismy szczescie z sofami. Szukalismy kolejnej sofy tym razem rozkladaniej dla gosci. Przewetrowlismy wszystkie oferty znanych nam sklepow meblowych i nic odpowiedniego nie znalezlismy. Az na stonie z ogloszeniami pokazala sie fajna oferta rozkladanej sofy za bardzo male pieniadze, wygladala jak nowa. skontaktowalismy sie z pania, ktora to wystawila i umowilismy sie na odbior w sobote, czyli dzisiaj. 
Tutaj taka mala dygresja o tym jak dziala rynek uzywanych mebli w Szwajcarii, w zwiazku z tym ze wiekszosc mieszkancow jakies 70-80% nie posiada domu na wlasnosc a mieszka w wynajetych przeprowadzki tutaj to chleb powszedni. Czesto jest tak ze lepiej uzywane meble sprzedac a do nowego mieszkania kupic nowe ze wzgledu na kosz transportu itd. O tym jak trudno sie pozbyc uzywanego grata juz kiedys pisalam. Nie raz widzialam na portalu z ogloszeniami, ze ludzie oddaja cale wyposarzenie domu za darmo np. emeryci, ktorzy wynosza sie do domu spokojnej starosci albo ci ktorzy przeprowadzaja sie za granice, mozna sobie wtedy do takiedo mieszkania pojsc w okreslony dzien i zabrac sobie wszystko co nam sie przyda. Moga to byc meble, sprzety kuchenne, obrazy, ksiazki nawet kwiatki w doniczce itd. 
Wiekszosc rzeczy jest jednak sprzedawana, czasami za symboliczna kwote czasami nie. Tak znalezlismy nasza "nowa" sofe, chyba z Ikeii nie jestem pewna, bo na stronie nie ma juz tego modelu. 
Jest taka jak widac na zdjeciu-nowiuska a do tego mozna z niej zdjac pokrowiec i uprac dla pewnosci.

No i tu dochodzimy do tej czesci najbardziej szczesliwej. Stara kanapa, ktorej probowalismy sie pozbyc od 2 miesiecy wlasnie znalazla nowych wlascicieli. Juz mielismy ja wyrzucac i placic za to wyrzucanie az tu nagle w czwartek w poznym wieczorem dostalam maila od zainteresowanego nia chlopaka. W piatek rano odpisalam i juz o godzinie 15 kanapy w domu nie bylo, po kolejnych 2 godzinach portal na ktorym bylo ogloszenie zawiadomil mnie, ze zostalo ono automatycznie usuniete, bo minely przepisowe 2 miesiace od zamieszczenia. Wszystko ulozylo sie jakby bylo zaplanowane. 
A sofa stanea w mojej pracowni, ktora bedzie sie zmieniac w sypialnie w razie takiej potrzeby :)
Jest po prostu piekna :)

2 komentarze:

  1. To prawda- piękna.Ja też właśnie rozglądam się za czymś do salonu. Obym miała takiego farta jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń