8 lutego 2015

Wymowki

Juz przywoluje sie do porzadku, musze lepiej zorganizowac moj czas, zeby starczylo go tez na pisanie bloga, czasu mi nie brakuje tylko jest zle zorganizowany tak jak u wiekszosci ludzi co narzekaja na jego brak . Mam np. sasiadke z naprzeciwka, ktora jest wiecznie gdzies spozniona, wine zwala na dziecko w wieku szkolnym-8 lat. Ona sama nie pracuje zawodowo a czasu jej wiecznie brakuje na wszystko i pomyslec ze wystarczyloby skasowac profil na fejsbuku albo zaczac go uzywac z glowa a nie non stop. Nawet mnie sie kiedys zapytala czy nie moze mnie dolaczy do "przyjaciol" na tym portalu ja jej odpowiedzialam, ze jak chce to moze wpasc na kawe, moje drzwi sa 1 metr od jej drzwi nie widze powodu kontaktowania sie on line. Zgadnijcie jaka byly odpowiedz... Druga sasiadka natomiast wychodzi na spacer z psem w pidzamie a potem marudzi, ze jest zimno. No jest zimno bo jest ZIMA!!!  Tutaj taka sama sytuacja- kobieta nie pracuje nawet nie ma malych dzieci, bo 16 letni  syn przyklejony 24/7 do komputera nie wymaga wiele uwagi. Jaka ona ma wymowke-brak czasu, tak brakuje jej czasu by wciagnac na dupe spodnie i wlozyc inne buty niz Crocsy. Nawet nie da sie z nia juz normalnie porozmawiac, bo jej zycie toczy sie tylko na fejsbuku.
A ja skonczylam z wymowkami dzieki temu w ciagu nie calych 5 miesiecy zgubilam 15kg moge powiedziec, ze jestem w polowie drogi do sukcesu jeszcze drugie tyle i bede zadowolona. Codziennie  robie ok 10km na piechote, maszeruje,nie biegam. Te dwie sasiadki bardzo to podziwiaja, bo one by tak nie mogly. Ani jedna ani druga nie ruszaja sie nigdzie bez samochodu,  gotowanie posilkow, robienie zakupow to tez ponad ich sily, no i ten brak czasu...Rozbawila mnie opowiesc tej pierwszej, jej 8 letnia corka na propozycje kolejnego obiadu w mcdonaldzie powiedziala- a moze bysmy sobie mamo dzis zrobily salatke w domu:)
Zaczelam tez przygotowania do wiosny, kupilam sobie juz nowe letnie ubrania w mniejszym rozmiarze i uszylam torbe, ktorej zaczne uzywac jak tylko przestane nosic puchowa kurtke, co mam nadzieje nastapi niedlugo.
Jedyne zdjecie jakie zrobilam tej torbie, posprzatalam na nim fotoszopem :) Niestety podloga byla w paprochach. Bylam tez w bardzo fajnym sklepie w ktorym podobalo by sie tym, ktorzy lubia robic na drutach. Od drzwi az po horyzont pelno bylo tam kolorowych wloczek ja dla siebie nic tam nie znalazlam ale zrobilam zdjecie gigantycznym drutom, najwiekszym jakie kiedykolwiek widzilam. Nie wiem do czego one sluza ja bym nimi walkowala ciasto :) Robia wrazenie.

6 komentarzy:

  1. Haha - świetne te druty - mogłabym zrobić na nich ubranka dla naszych koni:)Ja też staram się jak najmniej czasu spędzać na fb i innych portalach, bo to straszny złodziej czasu.Dzięki temu mam więcej czasu dla siebie.I też wkurza mnie to ,że sąsiad wolał klikać ze mna na komunikatorze niż wpaść zwyczajnie na dobrą kawę.Smutne te czasy i biedni ci ludzie tak przyklejeni do sieci:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku Ewa, wyrazy uznania. 15 kg to rewelacyjny wynik! Ja mam plan wrócić do biegania, pamiętam to uczucie satysfakcji po. I efekty :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany! 15 kg to super wynik! GRATULUJĘ!!!!! I tak trzymaj dalej.
    Na takich drutach można robić ze sznurka lub takiej nitki-sznurka zrobionej na kołowrotku dziewiarskim. Mam w swoim sklepie tylko trochę cieńsze druty:)
    Ja FB nie ogarniam i nawet nie zamierzam. Mam tylko na nim stronę mojego sklepu. A namówił mnie na nią mąż i córka. Jak coś chce porozmawiać z koleżanką czy przyjaciółką to po prostu dzwonię albo się z nimi spotykam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałam napisać, że torba bardzo mi się podoba. Świetnie uszyta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Torba śliczna. Gratuluję super wynik. Druty świetna rzecz w każdym rozmiarze.
    pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Torba śliczna. Gratuluję super wynik. Druty świetna rzecz w każdym rozmiarze.
    pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń