27 września 2015

Mulinowy porządek musi być

Mam znowu fazę na haftowanie, skończenie kalendarza spowodowało, ze mam teraz ochotę haftować nowe rzeczy. A do tego trzeba mieć porządek w mulinach, każda haftująca osoba wie ze czasami przygotowanie potrzebnych kolorów trwa dłużej niż samo xxx. W zeszłym tygodniu wyciągnęłam na światło dzienne moje zapasy, bo chciałam sprawdzić co mam i gdzie. Od kilku lat miałam tabelkę z kolorami DMC wydrukowana z netu i zaznaczałam sobie tam co mam i ile.  Z taka lista łatwiej jest się zorientować.

Niestety po kilku latach lista była w opłakanym stanie, chcialm zrobić nowa i zaczęłam wertować internet żeby znaleźć coś gotowego do wydrukowania, zamiast tego znalazłam fajna aplikacje na tablety i smartfony. 
Jest darmowa, nazywa się Muliner można w niej sprawdzić odpowiedniki rożnych firm.  Ma możliwość zrobienia prywatnego archiwum własnych zapasów. Zamiast robienia tabelki wprowdzilam tam wszystkie numery moich motków wraz z ilością jesli mam wiecej niz jeden w danym kolorze. W bazie danych ma takie marki jak Dmc, Anchor i Madeira sa tez inne ale ja ich nie znam, nie posiadam wiec wykasowalam. Teraz moja liste kolorow mam zawsze przy sobie, bo to co mam na tablcie widze tez w moim iPhonie. Aplkacja nie ma jezyka polskiego ale jest angielski. 
Przy okazji uporzadkowalam nowe kolory, ktore kupowalam np. razem z gazetami, najpierw trafialy do zbiorczego pudelka. Na muliny Dmc mam segregatory takie zwykle z papierniczego, kupowalam do nich tylko wklady i specjalne patyczki na motki. 

Jak widac nie prezentowaly sie one zbyt arakcyjnie, dlugo myslalam jakby je tu ozdobić i dostalam olsnienia, przypomnialao mi sie o samoprzylepnej tkaninie we wzorki. W 3 minuty segregatory zmenily sie nie do poznania. 

Obok jest jeszcze jeden zwykly segregator ale ten czeka na swoje przeznaczenie puki co jest pusty. 
Jak je oklejalam to pomyslam ze moglabym podrasowac moje korytko na aktualny haft, zazwyczaj haftuje w salonie i tam wolalabm miec rzeczy ladne wiec drewniane korytko przeszlo tez metamorfoze. 

Uzylam do tego celu tej samego materialu co przy segregatorach. Wystarczy odkleic papier jak zwyklych naklejkach i przykleja sie latwo do wszystkiego. Jakby to kogos interesowalao to moje sa w arkuszach formatu A4. 

Kiedy juz wszystkie muliny byly na swoim miejscu, korytko i segregatory zostaly odstrojone tego samego wieczoru wyhaftowalam jeszcze turkusowe serduszko do ramki z magnesem. 

Na dzis tyle, lece przed telewizor haftowac nowy projekt, wloska edycja X Factor nadaje sie do tego znakomicie. 


4 komentarze:

  1. A ja sie skusilam na oryginalne segregatory DMC, ale pewnie widzialas u mnie na blogu:) Tanio mnie wyszly, bo jakies 5$, a zwykle w normalnym markecie kosztowalyby mnie wiecej, wiec nie musialam sie nawet zastanawiac:)
    Korytko to bardzo ciekawy pomysl, ja jeszcze dochodze do tego w czym w domu trzymac hafty, bo na noc musze wszystko chowac na noc. Rameczka z sercem cudna!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, widzialam te segregatory tez sa fajne. Korytko to troche przypadkiem wyszlo ale jest mi z nim wygodnie, bo mieszcza sie tam tamborki, ty haftujesz bez wiec masz wiekszy wybor moze byc np. cos z pokrywka

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubie mieć wszystko poukładane i łatwe do odnalezienia. Twoje pomysły są inspirujące.Muszę się wziąć za własne segregatory :)Chyba czas na jesienne porządki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muliny mam nawinięte na tekturowe bobinki i poukładane w plastikowych pudełkach z przegródkami. DMC mam w pięciu pudełkach a Anchor mieści się w czterech:)
    Papierem samoprzylepnym jestem zachwycona! Nie miałam pojęcia, że taki istnieje:) Świetny! Będę się za takim rozglądać. Dzięki za wpis!

    OdpowiedzUsuń