29 maja 2012

Ptasia torebka

Juz dawno nic tu nie pisalam a narobilo sie troche zaleglosci, odkad mam moj nowy kraftowy pokoj cos tam sobie w nim w tworze miedzy jednym a drugim spacerem z Brickiem. Nadchodzi lato i ja nagle poczulam potrzebe posiadania nowej torebki. Jakie jest na to rozwiazanie - maszyna do szycia + material. Polozylam na stole 3 rozne kawalki materialu i wiedzialam, ze to z nich powstanie moja nowa torba.
Najpierw pare godzin myslalam nad forma jaka ma miec moja nowa torebka, nie szlo mi zbyt dobrze. Zabralam sie wiec za zdecoupagowanie mojej lampki nad stolem w oczekiwaniu na wlasciwy pomysl

 i nagle wena przyszla. Wyjelam tez farby do tkanin i stencil tak powstal przod z recznie malowanym obrazkiem.
Potem poszlo juz latwo krojenie zszywanie w ferworze walki polamalam tez noz krazkowy, ja to mam talent,  na szczescie mialam zapasowe ostrze i juz nic nie stalo na przeszkodzie aby skonczyc moje dzielo. Torebka ma jasna podszewke, bo moim zdaniem latwiej jest wtedy w niej znalec cokolwiek, nie wiem jak wy ale ja jestem jak Marry Popins musze miec w torebce wszystko na kazda okazje. Nie wszylam zamka ani innych zamykaczy, bo jest mi wygodnie bez a zlodzieje kieszonkowi to bardzo malo znane zjawisko w Szwajcarii. Z tylu jest duza kieszen na zatrzask. Od jutra bedzie na moim ramieniu :)






18 maja 2012

Acqua marina

Przez przypadek polubilam pewien kolor, nazywa sie acqua marina czyli kolor wody morskiej zdazylo sie to przypadkiem chcialam pomalowac kilka drobiazgow do mojej pracowni i okazalo sie ze ten kolor wystepuje u mnie w wiekszej ilosci dodalam do niego ciemno czerwony i wyszly mi te dodatki. Spodobalo mi sie i reszte rzeczy do tego pokoju dekoruje tez w tym stylu. W czasie ostatnich zakupow w Ikeii znalazlam mini komode bez, ktorej nie moze sie obejsc zaden craft room, bardzo sie ucieszylam, bo we wloskich sklepach tej sieci nie sprzedaja juz ich od kilku lat. Oczywiscie nie moglam jej zostawic w stanie surowym i oto wynik moich dzialan

Wykorzystalam okazje i dokonczylam tace ktora zaczelamjuz bardzo dawno temu ale skonczyla mi sie wena i taca wyladowala w szafie. Teraz wrocila, mam nowa tace :)

17 maja 2012

Moj dom

Napisalam ze sie pochwale, no sie pochwale. A czym? Oczywiscie nasza nowa chalupka :) Nie jest jeszcze skonczona, niektore czesci wyposazenia np. oswietlenie jest prowizoryczne, bo jak dotad nie udalo mi sie zdecydowac co ja tak naprawde chce przyczepic do sufitu - czekam na wene. Zaczne od tego, ze  mieszkanie jest dlugie,  korytarz ma ponad 12m. na pustej dlugiej scianie stana kiedys waskie regaly na ksiazki i moze jakis obraz powiesimy.

Pierwsze drzwi z lewej to moje pierwsze krolestwo- kuchnia, zastalismy juz urzadzona wiec nie widac tam mojej reki tylko takie male dodatki. Bakuje jeszcze krzesel ale mozna sie bez nich obejsc, bo jadamy w salonie lub w ogrodzie.

Salon wlasciwie juz jest skonczony, mysle tylko o firankach, nie moge sie zdecydowac czy zakladac czy nie, troche szkoda zaslaniac widok, a z drugiej strony wieczorm bylo by przytulniej gdyby cos na tych oknach wisialo. 
 Kanapa tez jest tymczasowo w tym miejscu jak kupimy wlasciwa to ta wyladuje w pokoju obok, bo jest rozkladana i bedzie mogla sluzyc dla gosci.Nasza sypialnia wlasciwie byla skonczona gdyby nie to ze lozko, ktore kupilismy okazalo sie niewygodne i za duze do naszego materaca, po 3 tygodniach uzytkowania wyladowalo w piwnicy i narazie materac lezy na podlodze. Mam nadzieje ze niedlugo sie to zmieni, bo jest rozwiazanie malo wygodne, przy scieleniu. 
Przy sypialni jest moje drugie krolestwo- lazienka z zawsze opuszczona deska klozetowa, bo pan C. ma wlasna po drugiej stronie korytarza :)
Na koniec najwazniejsza moja pracownia, ostatnio czesciej wykorzystywana do nudnej pracy zawodowej niz do hobby ale to sie niedlugo zmieni. 
Wolne miejsce na scianie nad stolem czeka na zagospodarowanie, zawisnie na nim taka oto tablica z dziurami na narzedzia itp.
To narazie tyle, zostal jeszcze jeden pokoj muzyczny i lazienka ale tam rzadzi Camillo i nie bede pokazywac jego "wlasnosci".

4 maja 2012

Kwiatki na szafce

Zawsze chcialam 1 mebel ozdobiny technika decoupage i od wczoraj mam i ten jeden mi do szczescia wystarczy. Po pierwsze przy tym sie troche narobilam, bo wycieranie duzych powierzchni papierem sciernym recznie bez specjalnych urzadzen do najlatwiejszych nie nalezy. Niech mi ktos przypomni zebym sobie zakupila szlifierka zanmim sie za takie cos zabiore znowu. Po drugie za duzo takich bogato ozdobionych mebli w moim domu bym nie zniosla, jesli sie trafia jakies inne meble  do renowacji beda tylko malowane bez zadnych kwiatkow itp.
Tym razem jednak nie moglam sie oprzec, jak tylko zobaczylam ta szafke przucona w skladziku odrazu wiedzialam ze cos z tego bedzie. Oczywiscie mebel musial byc bialy zgodnie z nowy trendem w naszym domu, nie bylo to takie latwe, bo szafka byla ciemno brazowa. Wymyslimam, ze bialy tak ale z przeswitami, wiec nie musialam jej tak dokladnie malowac. Na blacie zrobilam niedoskonaly decoupage za pomoca serwetek i tyle.
Przed

Po

2 maja 2012

Green Hill

Ta ladna nazwa z tytulu to nie sliczne zielone wzgorze, to miejsce w polnocnych Wloszech gdzie hoduje sie psy rasy beagle, przeznaczone do wiwisekcji. Od wielu miesiecy toczy sie walka o zamkniecie tej strsznej "fabryki", bo nie dosc ze te biedne zwiarzeta sa przeznaczone od laboratoriow, na dodatek zyja w okropnych warunkach, w malych klatkach, karmione przez wlewy i czasami bez strun glosowych, bo klijenci tak sobie zycza. Pies ktory nie szczeka i nie skomle jest mniej klopotliwy w czasie pracy. Jesli ktos nie wie co to jest wiwisekcja to praktyka bardzo okrutna - zwierzeta sa zywe w czasie eksperymentow.
  W sobote byl kolejny protest, uczestnikom udalo sie tym razem dostac bardzo blisko, niektorzy przeskoczyli ogrodzenie z drutu kolczastego i uratowano 30 malych pieskow. Niestety to mala kropla, bo w hodowli jest ich tysiace.  Te biedne zwierzeta cale swoje zycie spedzaja w klatce i koncza je pocwiartowane w laboratorium. Kiedy bylismy w schronisku, widzialam takie beagle uratowane z innych zamknietych juz hodowli, nie potrafia chodzic,bo nigdy nie byly na spacerze, niegdy nie biegaly po trawie, nikt ich nigdy nie glaskal!!! Naprawde bardzo smutny widok.
We wtorek 8 maja beda kolejne protesty, tym razem pod ambasadami panstw do ktorych te pieski sa eksportowane, podobno beda tez po polska ambasada...
Jesli sa kraje gdzie wiwisekcja jest zabroniona i gdzie testuje sie lekarstwa, kosmetyki i inne produkty w alternatywny sposob to dlaczego nie moze byc tak wszedzie. Ja zawsze patrze na to co kupuje i szukam produktow z takim znaczkiem.
Prosze nie placcie za produkty, do testowanie ktorych zostaly wykorzystane zwierzeta, bo to tak jakbyscie dali zarobic takim fabrykom psow. Nie sa to tylko lekarstwa i kosmetyki ale tez srodki czystosci, proszki do prania, nawet karma dla psow i kotow.