25 listopada 2014

Jesienny ogrod

Dzis zachwycil mnie nasz ogrod spedzilam caly dzien w domu i po prostu mialam czasu mu sie przyjzec. Wypatrzylam w trawie grzyby nie znam ich nazwy ale wydaly mi sie swietnym obiektem do zdjec. 





Na pewno sie ktos znajdzie kto mi powie co to za gatunek. Sa jeszcze te biale co to sie juz kiedys pytalam i wiem ze to kanie. Ja nie jestem grzybiarka wiec nie znam sie wcale ale podobaja mi sie jak tak w tej trawie sobie siedza :) 


W naszym listopadowym trawniku znalazla sie 1 - slownie jedna stokrotka, ostatnia juz chyba w tym roku i po raz chyba 6 zakwitly mlecze, ktorych jest wiecej. 



Mimo ze za sniegiem nie przepadam to chyba bym chciala, zeby w tym roku troche go spadlo, w zeszlym roku padal przez chwile jednego dnia. Moim zdaniem musi byc zachowana naturalna kolej rzeczy taki snieg oznacza zime a to znaczy, ze potem bedzie wiosna. W tym roku zadna pora roku nie byla na swoim miejscu pojawialy sie w systemie random wymienialy sie co kilka tygodni wiosna z jesienia, lato moze bylo z tydzien a zimy nikt nie widzial. 
A w niedziele znow dostalam kwiatki tym razem nasza przyjaciolka przywiozla nam cyklaminy akurat dobre dla takiego beztalencia ogrodniczego jak ja. Dobrze ze mam sasidke co sie na roslinach zna wiec wytlumaczyla mi co i jak. Poustawialam sobie przypomnienia w telefonie i bede je podlewac na gwizdek no inaczej tego nie widze. 


Najpierw stanely w salonie ale podobno jest tam za cieplo i za sucho podlogowe ogrzewanie nie sluzy roslinom, wiec zgodnie z zaleceniem zamieszkaja na zewnatrz. Zreszta w tym miejscu za tydzien stanie choinka. Przenioslam je o 1,5 m dalej za okno, ciesza nasze oczy z za nie umytej(do czasu) szyby. Zostaly tez wyjete z tego wielgachnego kosza, ktory znajdzie pewnie inne zastosowanie :)
A swoja droga to fajna mam kolezanke, widzimy sie 1-2 razy w roku i zawsze dostaje od niej jakies kwiatki doniczkowe wymagajace opieki. Orchidee uniecistwilam po 3 dniach, hortensja przezyla ze 2 tygodnie. Mowie, tlumacze, prosze zadnych wiecej roslin, bo nie umiem to ona dalej swoje. 









22 listopada 2014

Taki tam fart :)

U nas jest piekna sobota jak tylko skoncze roboty w domu lece gdzies na swieze powietrze i bede sie dotleniac. Narazie jednak musze sie wam pochwalic jakie mielismy szczescie z sofami. Szukalismy kolejnej sofy tym razem rozkladaniej dla gosci. Przewetrowlismy wszystkie oferty znanych nam sklepow meblowych i nic odpowiedniego nie znalezlismy. Az na stonie z ogloszeniami pokazala sie fajna oferta rozkladanej sofy za bardzo male pieniadze, wygladala jak nowa. skontaktowalismy sie z pania, ktora to wystawila i umowilismy sie na odbior w sobote, czyli dzisiaj. 
Tutaj taka mala dygresja o tym jak dziala rynek uzywanych mebli w Szwajcarii, w zwiazku z tym ze wiekszosc mieszkancow jakies 70-80% nie posiada domu na wlasnosc a mieszka w wynajetych przeprowadzki tutaj to chleb powszedni. Czesto jest tak ze lepiej uzywane meble sprzedac a do nowego mieszkania kupic nowe ze wzgledu na kosz transportu itd. O tym jak trudno sie pozbyc uzywanego grata juz kiedys pisalam. Nie raz widzialam na portalu z ogloszeniami, ze ludzie oddaja cale wyposarzenie domu za darmo np. emeryci, ktorzy wynosza sie do domu spokojnej starosci albo ci ktorzy przeprowadzaja sie za granice, mozna sobie wtedy do takiedo mieszkania pojsc w okreslony dzien i zabrac sobie wszystko co nam sie przyda. Moga to byc meble, sprzety kuchenne, obrazy, ksiazki nawet kwiatki w doniczce itd. 
Wiekszosc rzeczy jest jednak sprzedawana, czasami za symboliczna kwote czasami nie. Tak znalezlismy nasza "nowa" sofe, chyba z Ikeii nie jestem pewna, bo na stronie nie ma juz tego modelu. 
Jest taka jak widac na zdjeciu-nowiuska a do tego mozna z niej zdjac pokrowiec i uprac dla pewnosci.

No i tu dochodzimy do tej czesci najbardziej szczesliwej. Stara kanapa, ktorej probowalismy sie pozbyc od 2 miesiecy wlasnie znalazla nowych wlascicieli. Juz mielismy ja wyrzucac i placic za to wyrzucanie az tu nagle w czwartek w poznym wieczorem dostalam maila od zainteresowanego nia chlopaka. W piatek rano odpisalam i juz o godzinie 15 kanapy w domu nie bylo, po kolejnych 2 godzinach portal na ktorym bylo ogloszenie zawiadomil mnie, ze zostalo ono automatycznie usuniete, bo minely przepisowe 2 miesiace od zamieszczenia. Wszystko ulozylo sie jakby bylo zaplanowane. 
A sofa stanea w mojej pracowni, ktora bedzie sie zmieniac w sypialnie w razie takiej potrzeby :)
Jest po prostu piekna :)

20 listopada 2014

Pierniczki

Tak na szybko zamieszczam przepis na pierniczki "caluski" pochodzi on z przedwojennej ksiazki kucharskiej autorstwa Marii Disslowej "Jak gotowac". Nie mam za wiele czasu poszlam wiec na latwizne i zrobilam wam beszczelnie zdjecie przepisu. Pomeczcie sie tez z tymi dziwnymi, jak dla mnie miarami.



19 listopada 2014

Swiateczne inspiracje


Czy ja juz mowilam, ze mam super sasiadow a pewnie, ze mowiam ale warto to czesto powtarzac. Dzis wychodzilam z piwnicy z pustym koszykiem kiedy akurat sasiedzi wrocili z zakupow, kupili miedzy innymi wielka skrzynke mandarynek prosto z Sycylii, pani Maria zobyczyla, ze mam ten koszyczek w reku napelnila mi go swiezymi owocami :) 
A tymczasem do swiat brakuje miesiac i ja jestem jeszcze w lesie z przygotwaniami. Jak dla mnie jest juz puzno. Pomyslicie dopiero minela polowa listopada wiec nie jest jeszcze tak zle ale dopiero co byla polowa pazdziernia i trach mamy 19 listopada. 
Tak czy inaczej wczoraj oficjalinie zaczela sie przedswiateczna goraczka w moim domu. W tym roku znowu bedziemy dawali w prezencie moje wypieki tym razem beda to nasze polskie pierniczki z polska przyprawa korzenna. 
Wczoraj zrobilam pierwsza porcje na probe i wyszly po prostu boskie :) bede je jeszcze dekorowac. 
Do przechowywania ich kupilam sobie swiateczne metalowe pudelka. To moj pierwszy raz z pierniczkami, w moim rodzinnym domu sie takich nie robilo, mimo ze ja je bardzo lubie.  Teraz nie bardzo je moge jesc ale za to jaki jest zapach w domu. 
Pudelka byly sprzedawane w zestawach po 3. Pewnie te mniejsze wykorzystam na prezeny a wieksze zostana na ciastka. Zrobilam tez prototyp pudelka na pierniki z kolorowego papieru z odzysku-pamietacie taki wyraz odzysk tak sie kiedys mowilo w Polsce na recykling ale to bylo bardzo dawno temu.
 Wracajac do tematu to pudelko przedstawia sie tak, chociaz mysle ze okienko zrobie kwadratowe.



17 listopada 2014

Wielka woda

Dlugo by opowiadac o tym co sie tutaj dzieje, lepiej powiem krotko- leje. Pada prawie bez przerwy, juz nie rozmawia sie o niczym innym tylko o prognozach pogody na najblizsze dni.  Kanton w ktorym mieszkam jest pelen jezior, rzek no i gor. Kiedy tak leje i leje, leje to wszystko przestaje byc takie piekne. W niedziele byla krotka przerwa, wyszlo na chwile slonce, pojechalismy wiec do Lugano- miasto nad jeziorem o tej samej nazwie. Zastalismy tam taka sytuacje, jeziro sie podnioslo i waczelo wdzierac sie do miasta.

Wszedzie tam gdzie bylo niebezpieczenstwo ze woda dostanie sie do budynkow rozlozono takie gu,owe rury, ktore wypelnione sa woda. obrona cywilna stoi na strazy i jak tylko pojawia sie jakis przeciek-interweniuja. Wszystko wydaje sie bardzo dobrze zorganizowane, nikt nie narzeka, nie szuka winnych. Odpowiednie sluzby robia wszystko aby strat bylo jak najmniej. Niestety w gorach obsuwa sie ziemia i czasami spotyka na swojej drodze zamieszkane domy. W weekend zigniely tak 2 kobiety, drugi taki wypadek byl we Wloszech kilka kilometorw od nas. 

W radiu nadawane sa reklamy firm ubezpieczeniowych, ktore przypominaja o zglaszaniu sie po odszkodowania tym ktorzy poniesli jakies straty. Miesiac temu woda wdarla sie do piwnicy naszego domu i polowa zostala zalana. Sasiadom zniszczyly sie 2 dywany juz dostali odszkodowanie za to. 
W gorsze dni kiedy pada badzo mocno i wieje silny wiatr lepiej nie wychodzic z domu bez potrzeby. 

12 listopada 2014

Kolejna gazeta xxx

Tak jak obiecalam dzis dalsza  czesc przeglodu prasy. kolejna gazeta przypomina troche katalog rzeczy, zestawow do haftowania. Kazda propozycja jest dostepna w ich sklepie on line lub w sklepie stacjonarnym w Mediolanie.













Tutaj juz mi sie tak duzo nie podoba ale jest kilka nowych rzeczy np. proporycje na kanwie plastykowe, ktora nie jest popularna we Wloszech. Podobaja mi sie te biale hafty na blekitnej tkaninie, wieniec z kwiatow, osniezone domki z obrusu. Jesli klikniecie na 2 ostatnie obrazki sa tam gotowe zestawy do kupienia z cenami. Tak z ciekawosci mozna zerknac. 


10 listopada 2014

Swiateczne Profilo nr. 88

Co to byl za poniedzialek!!! Deszcz lal, lal i lal az znowu zalal nam pralnie i kawalek holu ale zdazylismy sie do tego przyzwyczaic w tym roku to juz 6 albo 7 raz. Jednak ja nie dalam za wygrana i jak tylko przez  chwile padalo jakby mniej to wybralam sie po gazety pieszo oczywiscie, bo zasada 10tys krokow dziennie obowiazuje nawet w deszcz.
Ale koncze juz to gadanie o byle czym i przechodze do rzeczy.
 Kupilam 2 gazety z xxx i jedna nowa z roznymi robotkami, wszystkie trzy wyjatkowo mi sie spodobaly wiec podziele sie z wami ich zawartoscia. Bede to robila na raty, bo inaczej post wyszedlby kilometrowy. Zaczniemy od "Punto Croce tante nuove idee Profilo", bo taki ma pelny tytul jest tez wersja Profilo szydelkowa. Do kazdego numeru sa dodawane muliny. Druga na zdjeciu to okladka "Appassionate di Punto Croce" ktora pokaze w kolejnym poscie.

Oba czasopisma ukazuja sie co 2 miesiace, te sa to numery swiaeczne jak widac. 
























I co jak wam sie podobaja propozycje na swieta 2014? Ja  wyhawtowala bym wiekszosc z tych schematow, szczegolnie te w kolorze sepi. No ale nie mam tyle czasu wiec pewnie nie powstanie wiele:(
 Jest tez zapowiedz tego co bedzie w kolejnym numerze. Fajne w tej gazecie jest to ze ich wszystkie schematy sa kolorowe i dodatkowo maja symbole, sa bardzo latwe w uzyciu :)